Forum Największe forum LOST - Zagubieni w Polsce
Welcome to the island - Namaste
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy  GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Odcinek 06x14 - "The Candidate"
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Największe forum LOST - Zagubieni w Polsce Strona Główna -> LOST - po emisji serialu / LOST / Odcinki / Sezon VI
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Jak Ci się podobał odcinek ?
10
56%
 56%  [ 49 ]
9
16%
 16%  [ 14 ]
8
10%
 10%  [ 9 ]
7
8%
 8%  [ 7 ]
6
0%
 0%  [ 0 ]
5
0%
 0%  [ 0 ]
4
3%
 3%  [ 3 ]
3
2%
 2%  [ 2 ]
2
1%
 1%  [ 1 ]
1
1%
 1%  [ 1 ]
Wszystkich Głosów : 86

Autor Wiadomość
Anubis
Mieszkaniec Plaży


Dołączył: 24 Kwi 2010
Posty: 83
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Zagubiony

PostWysłany: Sob 20:14, 08 Maj 2010    Temat postu:

Krzyś i Magdalia wasze i nasze wątpliwości dotyczące Dymka i Jacoba zostaną /chyba/ zaspokojone w następnym odcinku...

Krzyś - żadne lost expierience i inne takie pseudolosty nie moga być prawda objawioną - fakty tylko mogą być zawarte w samym serialu i nigdzie indziej.

Ale jest jeden wyjątek - scenarzyści (tylko oni mogą tworzyć fakty nie zawarte w samym serialu)- jeżeli gdzieś potwierdzą że dana informacja jest faktem to należny im wierzyć z "lost experience" chyba tak nie jest.

Należy ponadto się przyzwyczajać że nie dostaniemy sporej ilości odpowiedzi zaś Dartloni będą musieli chyba napisać baaardzo grubą książkę pod tytułem "Pytania na które nie daliśmy odpowiedzi w Serialu"

Boję się że wszyscy będziemy rozczarowani finałem - na razie wszystko wskazuje na to że wszyscy po za Jackiem zginą a on sam zostanie nowym Jacobem siedzącym pod stópką i ściągającym kolejnych kandydatów (oczywiście nie wiadomo po co)


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Anubis dnia Sob 20:16, 08 Maj 2010, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Bodzio
Przyjaciel Forum


Dołączył: 22 Kwi 2006
Posty: 3485
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 170 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Zagubiony

PostWysłany: Sob 20:16, 08 Maj 2010    Temat postu:

Cytat:
Krzyś - żadne lost expierience i inne takie pseudolosty nie moga być prawda objawioną - fakty tylko mogą być zawarte w samym serialu i nigdzie indziej.


A to nie jest tak, że TLE i inne ARG należą do kanonu i mają tak jakby błogosławieństwo twórców? ;p


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Anubis
Mieszkaniec Plaży


Dołączył: 24 Kwi 2010
Posty: 83
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Zagubiony

PostWysłany: Sob 20:48, 08 Maj 2010    Temat postu:

Bodzio napisał:
Cytat:
Krzyś - żadne lost expierience i inne takie pseudolosty nie moga być prawda objawioną - fakty tylko mogą być zawarte w samym serialu i nigdzie indziej.


A to nie jest tak, że TLE i inne ARG należą do kanonu i mają tak jakby błogosławieństwo twórców? ;p


Dokładnie się na tym nie znam ale wiem że zarówno TLE jak i ARG sa przeznaczone praktycznie tylko i wyłącznie na Amerykański rynek ą że lost jest przeznaczony także na zagraniczny rynek (Europa) to też dwie powyższe nie mogą zawierać odpowiedzi których większość widzów nie pozna (bo nie są Amerykanami) po za tym lost expereince powstało jako zabawa i jako maszynka do nabijania kiesy twórcom nie zaś po to aby rozwiązywać jakieś zagadki.
Ogólnie jak dla mnie tylko to co jest zawarte w samym serialu może uchodzić za "kanion" serialu nie zaś komercyjne poboczności typu "the lost experience")


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Superman98
Mieszkaniec Mrocznego Terytorium


Dołączył: 21 Lut 2008
Posty: 473
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 2/3

Płeć: Zagubiony

PostWysłany: Sob 21:08, 08 Maj 2010    Temat postu:

Loock napisał:
Locke jest genialny Razz


Co wy z tym Locke'em Very Happy
John Locke nie żyje, funkcjonuje tylko w jednej linii czasowej jako inwalida na wózku, załamany swoim nieudanym życiem.
Postać na Wyspie to Flocke, Potwór, Czarny Dym, Facet w Czerni, Wróg Jacoba nie żaden Locke Razz


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
magdalia
Rybak


Dołączył: 24 Maj 2007
Posty: 158
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 2/3

PostWysłany: Sob 22:54, 08 Maj 2010    Temat postu:

Czyli podsumowując naszą dyskusję: to sama obecność Jacoba zatrzymywała Dym na wyspie, a teraz zatrzymuje go sama obecność Kandydatów? Kandydaci poza Jackiem nie wiedzą, że Dym nie może ich zabić, w każdym razie dopóki są tymi kandydatami.. niestety nie wiadomo kiedy dana osoba przestaje być Kandydatem, co jest dość wkurzające /no chyba, że ktoś dostrzegł w tym jakąś regułę?/.. W kolejnych odcinkach możemy się spodziewać, że Kandydaci wykończą się nawzajem - zapewne Dym użyje Kate do manipulacji.. No i jest jeszcze Widmore ze swoją panią geolog eksplorującą źródła elektromagnetyzmu Smile i być może Desmond w studni.. zastanawiające jest dlaczego Desmond wg Widmore'a ma jakieś znaczenie w walce z Dymem - w końcu nie jest nawet Kandydatem.. Miejmy nadzieję, że - jak pisze Anubis - wyjaśnią chociaż naturę konfliktu Jacob-Dym i będziemy wiedzieli po co Ci wszyscy ludzie byli ściągani na wyspę i umierali..

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Krzys
Przyjaciel Forum


Dołączył: 09 Sty 2007
Posty: 2565
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 38 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Zagubiony

PostWysłany: Sob 23:09, 08 Maj 2010    Temat postu:

Superman98 napisał:
Loock napisał:
Locke jest genialny Razz


Co wy z tym Locke'em Very Happy
John Locke nie żyje, funkcjonuje tylko w jednej linii czasowej jako inwalida na wózku, załamany swoim nieudanym życiem.
Postać na Wyspie to Flocke, Potwór, Czarny Dym, Facet w Czerni, Wróg Jacoba nie żaden Locke Razz


Można też mówić na niego John Locke. Sami bohaterowie tak na niego mówią (wiedząc, że to nie Locke), poza tym w obsadzie Terry O'Quinn jest opisany, że pojawia się "jako John Locke"

magdalia napisał:
niestety nie wiadomo kiedy dana osoba przestaje być Kandydatem, co jest dość wkurzające /no chyba, że ktoś dostrzegł w tym jakąś regułę?/..


To mnie właśnie też zastanawia. Nie sądzę, że poznamy odpowiedź, gdyż do końca serialu pozostały zaledwie cztery odcinki i twórcy skupią się na wyjaśnianiu zagadek typu Adam i Ewa, Flocke i Jacob, koło i posąg, alternatywna linia czasowa itp.

PS. Właśnie teraz zdałem sobie sprawę, że jesteśmy już na końcówce serialu Razz . Dlatego też nie liczę na wyjaśnienie takich mniejszych tajemnic, jak sprawa dyskfalifikacji Kadydatów


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
magdalia
Rybak


Dołączył: 24 Maj 2007
Posty: 158
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 2/3

PostWysłany: Sob 23:46, 08 Maj 2010    Temat postu:

Krzyś "wykreślanie z listy kandydatów" to ma być mniejsza tajemnica? Wg mnie to kluczowa sprawa tego sezonu Smile
Kandydatów na kości Adama i Ewy jest coraz mniej - w zasadzie można założyć, że Ewa to Kate, a Adam to Sawyer albo Jack.. Mam tylko nadzieję, że scenarzyści w ramach shockera nie położą w jaskini Zoey i Widmorea - to byłoby przegięcie Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Krzys
Przyjaciel Forum


Dołączył: 09 Sty 2007
Posty: 2565
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 38 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Zagubiony

PostWysłany: Nie 0:20, 09 Maj 2010    Temat postu:

magdalia napisał:
Krzyś "wykreślanie z listy kandydatów" to ma być mniejsza tajemnica? Wg mnie to kluczowa sprawa tego sezonu Smile
Kandydatów na kości Adama i Ewy jest coraz mniej - w zasadzie można założyć, że Ewa to Kate, a Adam to Sawyer albo Jack.. Mam tylko nadzieję, że scenarzyści w ramach shockera nie położą w jaskini Zoey i Widmorea - to byłoby przegięcie Wink


Ja tam widzę w tych rolach Bernarda i Rose. Byli z dala od wybuchu bomby, więc nie przenieśli się w czasie razem z innymi bohaterami i umarli w latach 70'-80' :]

PS. Dla mnie to sprawa drugorzędna, bo pewnie jak to wyjaśnią, to będzie znowu coś w stylu odgórnie nałożonych reguł. "Kandydat przestanie być Kandydatem, kiedy zje kolację po 22:00"-może nie aż tak, ale łapiecie mam nadzieję, o co mi chodzi Razz . Coś w stylu "Flocke nie może zabić Kandydatów, ani Jacoba", "Flocke po śmierci Jacoba nie może zmieniać swojego wyglądu", czy chociażby "Wszyscy muszą wracać na Wyspę, aby powrót się udał". Czyli jakieś zasady, które nie wiadomo kto ustanowił, a po prostu są.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Krzys dnia Nie 0:21, 09 Maj 2010, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
magdalia
Rybak


Dołączył: 24 Maj 2007
Posty: 158
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 2/3

PostWysłany: Nie 1:03, 09 Maj 2010    Temat postu:

Krzys napisał:
Ja tam widzę w tych rolach Bernarda i Rose. Byli z dala od wybuchu bomby, więc nie przenieśli się w czasie razem z innymi bohaterami i umarli w latach 70'-80' :]

PS. Dla mnie to sprawa drugorzędna, bo pewnie jak to wyjaśnią, to będzie znowu coś w stylu odgórnie nałożonych reguł. "Kandydat przestanie być Kandydatem, kiedy zje kolację po 22:00"-może nie aż tak, ale łapiecie mam nadzieję, o co mi chodzi Razz . Coś w stylu "Flocke nie może zabić Kandydatów, ani Jacoba", "Flocke po śmierci Jacoba nie może zmieniać swojego wyglądu", czy chociażby "Wszyscy muszą wracać na Wyspę, aby powrót się udał". Czyli jakieś zasady, które nie wiadomo kto ustanowił, a po prostu są.

Też na początku tak myślałam - zwłaszcza po tym tekście o spokojnej emeryturze nad brzegiem oceanu Smile Ale oni chyba odpadają bo raczej nie będzie powrotu do lat 70 i ich wątku, a powinni jakoś wyjaśnić te znalezione przy szkielecikach kamienie Smile Taka symbolika pasuje mi raczej na jakąś scenę finałową - czyli giną dwie ostatnie postacie na wyspie /oczywiście zakładam, że wrócą jeszcze do wątku z kołem i będzie cofnięcie w czasie/ i Dym w ostatniej scenie wkłada im te kamienie w dłonie Very Happy
Ps.
No tak - ale tamte znamy, a tej nie Smile mógłby ten chłopak biegający po lesie coś objawić Wink


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez magdalia dnia Nie 10:11, 09 Maj 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Anubis
Mieszkaniec Plaży


Dołączył: 24 Kwi 2010
Posty: 83
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Zagubiony

PostWysłany: Nie 11:35, 09 Maj 2010    Temat postu:

magdalia napisał:
Krzys napisał:
Ja tam widzę w tych rolach Bernarda i Rose. Byli z dala od wybuchu bomby, więc nie przenieśli się w czasie razem z innymi bohaterami i umarli w latach 70'-80' :]

PS. Dla mnie to sprawa drugorzędna, bo pewnie jak to wyjaśnią, to będzie znowu coś w stylu odgórnie nałożonych reguł. "Kandydat przestanie być Kandydatem, kiedy zje kolację po 22:00"-może nie aż tak, ale łapiecie mam nadzieję, o co mi chodzi :P . Coś w stylu "Flocke nie może zabić Kandydatów, ani Jacoba", "Flocke po śmierci Jacoba nie może zmieniać swojego wyglądu", czy chociażby "Wszyscy muszą wracać na Wyspę, aby powrót się udał". Czyli jakieś zasady, które nie wiadomo kto ustanowił, a po prostu są.

Też na początku tak myślałam - zwłaszcza po tym tekście o spokojnej emeryturze nad brzegiem oceanu :-) Ale oni chyba odpadają bo raczej nie będzie powrotu do lat 70 i ich wątku, a powinni jakoś wyjaśnić te znalezione przy szkielecikach kamienie :-) Taka symbolika pasuje mi raczej na jakąś scenę finałową - czyli giną dwie ostatnie postacie na wyspie /oczywiście zakładam, że wrócą jeszcze do wątku z kołem i będzie cofnięcie w czasie/ i Dym w ostatniej scenie wkłada im te kamienie w dłonie :-D
Ps.
No tak - ale tamte znamy, a tej nie :-) mógłby ten chłopak biegający po lesie coś objawić ;-)


Poczekajmy myślę że odpowiedź nadejdzie być może szybciej niż myślicie.

Nie zależnie od powyższego zastanawiam się czy wytłumaczą wątek Rose i Bernarda do końca?? Czy pojawią się na wyspie??? Czy wyjaśnieniem ma być "Rose i Bernard są na emeryturze w 77, być może się przenieśli być może nie, nie oni są Adamem i Ewą"


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
LaFleur
Pasażer


Dołączył: 02 Lis 2009
Posty: 4
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: górny śląsk
Płeć: Zagubiony

PostWysłany: Nie 22:31, 09 Maj 2010    Temat postu: flocke cryin'

[link widoczny dla zalogowanych]

Na samym końcu odcinka twarz Flocke'a nie wyraża bólu? Nie wydaje wam się, że on tam ma łzy w oczach?

"Where are you going?"
"To finish what I started."

Mogę mieć zwidy Razz .
Nie miałem dość czasu by też znaleźć idealne ujęcie.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez LaFleur dnia Nie 22:38, 09 Maj 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Anubis
Mieszkaniec Plaży


Dołączył: 24 Kwi 2010
Posty: 83
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Zagubiony

PostWysłany: Nie 22:47, 09 Maj 2010    Temat postu:

magdalia napisał:
Krzys napisał:
Ja tam widzę w tych rolach Bernarda i Rose. Byli z dala od wybuchu bomby, więc nie przenieśli się w czasie razem z innymi bohaterami i umarli w latach 70'-80' :]

PS. Dla mnie to sprawa drugorzędna, bo pewnie jak to wyjaśnią, to będzie znowu coś w stylu odgórnie nałożonych reguł. "Kandydat przestanie być Kandydatem, kiedy zje kolację po 22:00"-może nie aż tak, ale łapiecie mam nadzieję, o co mi chodzi :P . Coś w stylu "Flocke nie może zabić Kandydatów, ani Jacoba", "Flocke po śmierci Jacoba nie może zmieniać swojego wyglądu", czy chociażby "Wszyscy muszą wracać na Wyspę, aby powrót się udał". Czyli jakieś zasady, które nie wiadomo kto ustanowił, a po prostu są.

Też na początku tak myślałam - zwłaszcza po tym tekście o spokojnej emeryturze nad brzegiem oceanu :-) Ale oni chyba odpadają bo raczej nie będzie powrotu do lat 70 i ich wątku, a powinni jakoś wyjaśnić te znalezione przy szkielecikach kamienie :-) Taka symbolika pasuje mi raczej na jakąś scenę finałową - czyli giną dwie ostatnie postacie na wyspie /oczywiście zakładam, że wrócą jeszcze do wątku z kołem i będzie cofnięcie w czasie/ i Dym w ostatniej scenie wkłada im te kamienie w dłonie :-D
Ps.
No tak - ale tamte znamy, a tej nie :-) mógłby ten chłopak biegający po lesie coś objawić ;-)


Chłopiec z dzundli to chyba będzie wielkie rozczarowanie bo jak na razie wszystko wskazuje że tym chłopcem jest Jacob co nie byłoby dobrą odpowiedzią....

Co do dymka to chyba jasne że umrze w końcu zło musi być unicestwione. (Chyba że nas twórcy zaskoczą)

Cytat:

FLocke placze?

Na samym końcu odcinka twarz Flocke'a nie wyraża bólu? Nie wydaje wam się, że on tam ma łzy w oczach?

"Where are you going?"
"To finish what I started."

Mogę mieć zwidy Jezyk .
Nie miałem dość czasu by też znaleźć idealne ujęcie.


Przyśniło ci się na twarzy Flocke'a widać tylko i wyłącznie głęboką nienawiść. (do kandydatów oczywiście)


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Anubis dnia Nie 22:49, 09 Maj 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Krzys
Przyjaciel Forum


Dołączył: 09 Sty 2007
Posty: 2565
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 38 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Zagubiony

PostWysłany: Pon 14:56, 10 Maj 2010    Temat postu: Re: flocke cryin'

LaFleur napisał:
[link widoczny dla zalogowanych]

Na samym końcu odcinka twarz Flocke'a nie wyraża bólu? Nie wydaje wam się, że on tam ma łzy w oczach?

"Where are you going?"
"To finish what I started."

Mogę mieć zwidy Razz .
Nie miałem dość czasu by też znaleźć idealne ujęcie.


Podobnie jak Anubis, też nie zauważyłem żadnego smutku. Flocke miał łzy w oczach kiedy opowiadał Kate o swojej matce w ósmym odcinku Razz


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Superman98
Mieszkaniec Mrocznego Terytorium


Dołączył: 21 Lut 2008
Posty: 473
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 2/3

Płeć: Zagubiony

PostWysłany: Pon 15:12, 10 Maj 2010    Temat postu: Re: flocke cryin'

LaFleur napisał:
[link widoczny dla zalogowanych]

Na samym końcu odcinka twarz Flocke'a nie wyraża bólu? Nie wydaje wam się, że on tam ma łzy w oczach?

"Where are you going?"
"To finish what I started."

Mogę mieć zwidy Razz .
Nie miałem dość czasu by też znaleźć idealne ujęcie.


Pewnie przed tą sceną Jorge Garcia nadepnał Terremu na nogę przez przypadek i biedny aktor nie mógł powstrzymać łez z bólu. Ot i moja intepretacja Razz


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
magdalia
Rybak


Dołączył: 24 Maj 2007
Posty: 158
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 2/3

PostWysłany: Pon 19:18, 10 Maj 2010    Temat postu:

płakał z tęsknoty za Zoey.. nie było jej już dwa odcinki i wszystkim jest smutno Razz

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Adek goku
Matematyk Inicjatywy DHARMA


Dołączył: 13 Lut 2008
Posty: 1535
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 10 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Zagubiony

PostWysłany: Pon 19:31, 10 Maj 2010    Temat postu:

Jestem w szoku. Nigdy w życiu nie spodziewałbym się, że w jednym odcinku może zginąć tylu bohaterów, i to na raz. Akcja na wysokim poziomie, Flocke oczywiście musiał zrobić demolkę z ludzi, jak to w jego stylu bywa. Akcja ratunkowa ciekawa, chodź irytuje mnie taka fałszywość w tym sezonie, a mianowicie, Sawyer w poprzednim odcinku powiedział żeby odpłynęli tą łodzią bez Flocke'a i odpłynęli, w tym odcinku Sawyer kazał wrzucić Jackowi, Flocke'a do wody i też go wrzucił, no strasznie bym się wkurzył na miejscu Flocke'a. Chociaż teraz nie mam już zupełnie wątpliwości, że Flocke to ten zły. Fajna inicjatywa ze strony Jacka, że starał się tak bardzo przekonać Locke'a do operacji, chociaż czasami jest lepiej nie znać całej prawdy, na końcu widać było że Jackowi się głupio zrobiło. Przebiegłość Flocke, mnie normalnie zaskakuje. Smile Wyjął z samolotu C4, żeby wrzucić Jackowi do plecaka, no mocne. Duży plus dla Sayida za poświęcenie, godnie zakończył ten sezon, chodź nie zdziwił bym się jak by go coś znowu ożywiło ^^ No i scena w której łza się w oku zakręciła, a mianowicie śmierć Jina i Sun, nie była to byle jaka śmierć, bo Jin pokazał jak bardzo kochał Sun i został z nią do końca. Hugo płaczący, też smutny widok Sad. No to finał się zbliża wielkimi krokami, nie wiem jak wy ale jakoś się z tym pogodzić nie mogę, chociaż jak to Dera w jakimś temacie się wypowiedział " Wydaję mi się, że kiedyś nadchodzi taki czas w życiu każdego usera (lub prawie każdego) kiedy wypada wyrosnąć z forum " Może ten czas już nadszedł ? Raczej na pewno.

Co do odcinka zdecydowanie 10/10 ! Świetny odcinek Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Krzys
Przyjaciel Forum


Dołączył: 09 Sty 2007
Posty: 2565
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 38 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Zagubiony

PostWysłany: Pon 19:31, 10 Maj 2010    Temat postu:

magdalia napisał:
płakał z tęsknoty za Zoey.. nie było jej już dwa odcinki i wszystkim jest smutno Razz


W poprzednim była Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Anubis
Mieszkaniec Plaży


Dołączył: 24 Kwi 2010
Posty: 83
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Zagubiony

PostWysłany: Pon 19:54, 10 Maj 2010    Temat postu:

Adek goku napisał:
Jestem w szoku. Nigdy w życiu nie spodziewałbym się, że w jednym odcinku może zginąć tylu bohaterów, i to na raz. Akcja na wysokim poziomie, Flocke oczywiście musiał zrobić demolkę z ludzi, jak to w jego stylu bywa. Akcja ratunkowa ciekawa, chodź irytuje mnie taka fałszywość w tym sezonie, a mianowicie, Sawyer w poprzednim odcinku powiedział żeby odpłynęli tą łodzią bez Flocke'a i odpłynęli, w tym odcinku Sawyer kazał wrzucić Jackowi, Flocke'a do wody i też go wrzucił, no strasznie bym się wkurzył na miejscu Flocke'a. Chociaż teraz nie mam już zupełnie wątpliwości, że Flocke to ten zły. Fajna inicjatywa ze strony Jacka, że starał się tak bardzo przekonać Locke'a do operacji, chociaż czasami jest lepiej nie znać całej prawdy, na końcu widać było że Jackowi się głupio zrobiło. Przebiegłość Flocke, mnie normalnie zaskakuje. :) Wyjął z samolotu C4, żeby wrzucić Jackowi do plecaka, no mocne. Duży plus dla Sayida za poświęcenie, godnie zakończył ten sezon, chodź nie zdziwił bym się jak by go coś znowu ożywiło ^^ No i scena w której łza się w oku zakręciła, a mianowicie śmierć Jina i Sun, nie była to byle jaka śmierć, bo Jin pokazał jak bardzo kochał Sun i został z nią do końca. Hugo płaczący, też smutny widok :(. No to finał się zbliża wielkimi krokami, nie wiem jak wy ale jakoś się z tym pogodzić nie mogę, chociaż jak to Dera w jakimś temacie się wypowiedział " Wydaję mi się, że kiedyś nadchodzi taki czas w życiu każdego usera (lub prawie każdego) kiedy wypada wyrosnąć z forum " Może ten czas już nadszedł ? Raczej na pewno.

Co do odcinka zdecydowanie 10/10 ! Świetny odcinek :D


Aż tak duża nie zginęło - jatkę to miałeś w finale 3 sezonu tam zginęło jakieś 20 postaci


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Dobos
Mieszkaniec Jaskini


Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 303
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pon 19:57, 10 Maj 2010    Temat postu:

Tak ale tylko jedna z obsady głównej, kilka postaci drugoplanowych i kilkanaście redshirtów Razz

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Uma
Rybak


Dołączył: 25 Gru 2009
Posty: 125
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Zagubiona

PostWysłany: Pon 20:40, 10 Maj 2010    Temat postu:

Nie będę się nadto rozpisywać, bo mam podobne odczucia co większość osób tutaj. Jeden z najlepszych jak dotąd odcinków, jak dla mnie może i najlepszy w tym sezonie. Śmierć Jina i Sun - spłakałam się prawie jak na Titanicu Wink Ale to był najlepszy sposób w jaki mogli odejść, doskonałe zwieńczenie ich historii. Trochę dziwi, że Sun nic nie wspomniała o dziecku, ale po tym co oboje przeszli i jak długo się nie widzieli można ich zrozumieć - nie chcieli się po raz kolejny rozstawać.

Szkoda mi było również Sayida, w końcu znamy go od samego początku i mimo wszystko zrobił sporo dobrego dla lostowiczów.

Co do Franka to coś mi mówi, że żyje. No, ale zobaczymy.

Sporo emocji wywołało też we mnie postrzelenie Kate, to było takie niespodziewane. Nie wiem jak można chcieć jej śmierci, mi obecnie zależy na każdym rozbitku z oryginalnego, pierwszosezonowego składu. Zwłaszcza, że od 6 sezonów to grono systematycznie się kurczy i czeka nas pewnie jeszcze sporo niespodziewanych śmierci.

Na szczęście istnieją jeszcze FS i to coraz lepsze FS Smile W tym miejscu muszę wyrazić swój podziw dla Terry'ego O'Quinna - nie wiem jak on to robi, że tak fantastycznie odgrywa role dwóch zupełnie innych charakterów, a jednocześnie u obu postaci czuje się ten sam pierwiastek, ten sam mianownik. Po prostu wielki talent. Dziwię się, że Emerson ma swój fanclub, a nie ma go Terry Wink Jak dla mnie to on ma trudniejsze zadanie do wykonania i doskonale się z niego wywiązuje. Osobiście czerpię dużo większą przyjemność z oglądania Locke'a/MIBa niż Bena.

Niezły popis aktorski dał w tym epizodzie też Fox, ale ja mogę być nieobiektywna :]

Ogółem ode mnie 10.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Uma dnia Pon 20:41, 10 Maj 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Największe forum LOST - Zagubieni w Polsce Strona Główna -> LOST - po emisji serialu / LOST / Odcinki / Sezon VI Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następny
Strona 5 z 7

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group
Regulamin