Forum Największe forum LOST - Zagubieni w Polsce
Welcome to the island - Namaste
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy  GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Odcinek 06x01&02 "La X"
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Największe forum LOST - Zagubieni w Polsce Strona Główna -> LOST - po emisji serialu / LOST / Odcinki / Sezon VI
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Jak Ci się podobał ten odcinek?
10
45%
 45%  [ 66 ]
9
25%
 25%  [ 37 ]
8
11%
 11%  [ 17 ]
7
13%
 13%  [ 19 ]
6
2%
 2%  [ 4 ]
5
0%
 0%  [ 0 ]
4
0%
 0%  [ 0 ]
3
0%
 0%  [ 0 ]
2
0%
 0%  [ 0 ]
1
1%
 1%  [ 2 ]
Wszystkich Głosów : 145

Autor Wiadomość
bayzia
Człowiek Nauki
Człowiek Nauki


Dołączył: 05 Kwi 2007
Posty: 372
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Poznań

PostWysłany: Czw 15:27, 04 Lut 2010    Temat postu:

wilkstepowy napisał:


Kiedy włączyłam odcinek, miałam ciarki na placach, ze szczęścia, że to już. Znowu.

No właśnie Smile

Ciężko było unikac tych wszystkich spoilerow ale jakos mi sie udalo wiec wszystko było dla mnie zaskoczeniem Smile

Na początek już nas zaskoczyli. Lecą, nic się nie stało, wyspa pod wodą. A tu za chwile Kate na wyspie. I o co chodzi?
Strasznie zanudzali tym ratowaniem Juliet i potem sceny z Sawyerem. Chcieli jej zrobic jakies lepsze pożegnanie ale moim zdaniem nie udało sie Wink
Długo czekałam na prawdziwych innym no i w końcu! Pojawił sie znowu mój ulubiony element czyli szepty Smile No i już na 100% wiemy gdzie sa osoby porwane z lotu 815 Smile
Co mi sie nie podobało to ta scena kiedy Flocke ( czy jak go tam zwiecie) otoczony przez wuchte ludzi z bronią, bez niczego najpierw Richarda bije a potem bierze go sobie i idzie. To już było naciagane moim zdaniem i zepsuło mi obraz odcinka;)
Co jeszcze to śmierć Sayida. Już sie zdążyłam pogodzic z tym, że uśmiercają kolejna moja ulubioną postać a tu nagle.. Ale myslę, tak jak piszecie, ze to pewnie Jacob wszedl w jego ciało. Skoro dymek może to dlaczego nie Jacob?
A i ogorooomny plus za muzyke. Pięknie budowała cały odcinek.
Oceniłabym na 7 ale za Boone'a dodaje pkt czyli 8/10 Smile


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez bayzia dnia Czw 15:29, 04 Lut 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
pr0tosS
Cicha Woda z Wyspy
Cicha Woda z Wyspy


Dołączył: 04 Lut 2010
Posty: 20
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Poznań
Płeć: Zagubiony

PostWysłany: Czw 15:37, 04 Lut 2010    Temat postu:

W dalszym ciągu nie rozumiesz działania bomby wodorowej:) Pragnę zaznaczyć, że rdzeniem bomby wodorowej jest bomba atomowa o względnie niewielkiej sile (niewielkiej w porównaniu do dużych bomb atomowych) która inicjuje wybuch głównego ładunku:)

Dalej optuję przy tym, że bomba nie wybuchła, ew. zainicjowała impuls elektromagnetyczny:)

W sezonie drugim bunkier nie wybuchł kiedy Desmond przekręcił kluczyk, a nastąpiła jego implozja. Pamiętam, że reakcja w tym i w tym przypadku była ta sama, tz. wszystkie metalowe przedmioty były przyciągane do rdzenia bunkra. Może gdyby Desmond nie przekręcił kluczyka w 2 sezonie to już wtedy wystąpiła by podróż w czasie:)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Szczurekpb
TROLL
TROLL


Dołączył: 03 Maj 2007
Posty: 33
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/3
Skąd: Bytom
Płeć: Zagubiony

PostWysłany: Czw 15:51, 04 Lut 2010    Temat postu:

Chyba mam kolejny powód aby myśleć, że jednak ten ładunek wybuchł i zmienił przyszłość Wink

Sun w 2007/8 roku pokazując Richardowi zdjęcie naszych rozbitków w czasach Dharmy zapytała go czy widział ich i jej męża. Ten odpowiedział, że tak bo patrzył jak umierają. Prawdopodobnie więc gdyby nie wybuch bomby to nasi rozbitkowie zostaliby w Dharmie aż do czystki, którą zrobili im Inni. Skoro więc nasi rozbitkowie przeżyli i przenieśli się do czasów współczesnych, to nie mogli zginąć na oczach Richarda Wink


Napisałem w miale zrozumiale? Razz


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
RaVeN
Mieszkaniec Jaskini
Mieszkaniec Jaskini


Dołączył: 01 Kwi 2006
Posty: 287
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Olsztyn
Płeć: Zagubiony

PostWysłany: Czw 17:22, 04 Lut 2010    Temat postu:

Matthew_89 napisał:
samolot rozbił się na wyspie 22 września 2004. w tym czasie Alex mogła mieć około 20 lat, ale powiedzmy że miała 25 lat, czyli urodziła się w 1979r i w tym samym roku Czarna Skała rozbiła się na wyspie.
ee Czarna Skała zaginęła w 1845roku.
Tabula Rasa napisał:

Jakby to miało być ciało dla Jacoba, to napisałby tam, że Sayid musi umrzeć, a skoro napisał, że jak Jarrah umrze to będzie problem.. Mnie się zdaje, że problem polega na tym, iż Flocke sobie przybierze ciało Sayida i dostanie się tym samym do Świątyni.
"Gówno prawda" troche mnie dziwi brak logiki (bez urazy). Nie wiadomo czy to co powiedział szogun pokrywa się w 100% z tym co Jacob napisał na kartce. Po za tym w końcówce widać zmartwychwstałego Sayida i Flocke'a niosącego Richarda, więc jak jednocześnie mógł go nieść prowadzić innych z pod statuy i zmartwychwstać w Sayidzie, a z doświadczenia wiemy, że to byłoby nie możliwe. Po pierwsze Flocke będąc Locke'iem nie używał jego ciała tylko wygląda zupełnie jak on - ciało Locke'a ciągle było w trumnie. Po drugie nigdy nie widzieliśmy w tym samym momencie Flocke'a i dym. Przed każdym pojawieniem się dymu, Flocke znikał.

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez RaVeN dnia Czw 17:24, 04 Lut 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Ace
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum


Dołączył: 15 Lis 2006
Posty: 3564
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Zagubiony

PostWysłany: Czw 17:29, 04 Lut 2010    Temat postu:

Nareszcie lost. : )

Damon w samolocie.

No i mamy wyjaśnienie po co wokół chatki Jacoba był popiół - chronił przed dymkiem. Ale mamy też więcej pytań : d - co to za sekta, co to za żółtek, co z Sayidem, co z tą 'alternatywną' rzeczywistością...

Można tutaj zastosować teorię Waltera Bishopa z fringe , że są dwie rzeczywistości i podczas wybuchu rozdzieliły się. Może Juliet mówiąc 'udało się' ma na myśli, że po śmierci na wyspie wróciła do tej alternatywnej rzeczywistości ? Laughing

Daję 10/10, ale to bardziej z podniety, że lost już jest. Mr. Green


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Fifirock
Cicha Woda z Wyspy
Cicha Woda z Wyspy


Dołączył: 13 Lis 2006
Posty: 43
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Czw 17:39, 04 Lut 2010    Temat postu:

Czy Sayid to teraz Jacob? Stojąc nad ciałem Sayida Jacob nad czymś się zastanawiał, moje pierwsze wrażenie było, że po prostu nie ma planu - teraz kombinuje co dalej na bieżąco. Ale może on po prostu trochę inaczej niż Dym przejął Sayida? Sayid zauważcie, umarł. Jak Locke.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
maciej604
Zbieracz Owoców
Zbieracz Owoców


Dołączył: 10 Lut 2007
Posty: 106
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Poznańskie Centrum

PostWysłany: Czw 17:52, 04 Lut 2010    Temat postu:

Premierowy odcinek VI-ego sezonu oceniłem na 10!
Pojawiła się nieodłączna scena każdego początku sezonu - otwarcie oka. Nieco powolniejsze, ale zawsze. I jak zawsze pojawiają się nowe pytania:

- Skąd Desmond wziął się na pokładzie samolotu i gdzie zniknął, kiedy Jack ratował Charliego?
- Cindy jest z Othersami ze świątyni - co spowodowało, że została jedną z nich - przypomnijcie sobie 3-ci sezon, jak Kate, Jack i Sawyer byli przetrzymywani w klatkach też pojawiła się wraz z innymi i powiedziała, że przyszli, aby popatrzeć - z tego co pamiętam to ten wątek nie był rozwinięty... I dlaczego nie chce wracać tylko zostać z nimi?
- Czy pojawi się Shannon? Dlaczego w samolocie nie było ani jednego ujęcia Michaela i Walta?
- O co chodzi z Sayidem?
- Dymek powrócił Laughing
- Istnieją teraz dwie równoległe rzeczywistości? Czy faktycznie ta rzeczywistość, w której wylądowali bezpiecznie jest jakby zapowiedzią finału 6-ego sezonu?
- Co Juliette powiedziała Milesowi?

Generalnie moim zdaniem znowu więcej pytań niż odpowiedzi, ale to właśnie stary dobry LOST. No i dłuższy odcinek - każdy powinien tyle trwać!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kajo(RTS)
Mieszkaniec Plaży
Mieszkaniec Plaży


Dołączył: 23 Lut 2007
Posty: 57
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Cieszyn

PostWysłany: Czw 18:49, 04 Lut 2010    Temat postu:

Warto było czekać tyle miesięcy, odcinek oceniam na 8/10

Wszystkie sceny z Flocke&Ben, a także te z udziałem Richarda na ogromny +, jak pisaliście wczesniej przydługi wątek pożegnania Julliet, myśle że jej słowa "udało się" odnoszą się do alternatywnej rzeczywistości która wskutek detonacji/impulsu powstała, a w której ona i Sawyer są razem.

Jak zostało wspomniane wczęsniej być może sceny z "alternatywnej" to jest to co powstało po finale w którym to wyspa zostanie zaotopiona, sami twórcy wspominali że zakończenie będzie na wyspie i uniemożliwi dalszą kontynuacje, zastanawiające jest tylko ta plamka krwi na szyi Jacka i to że miał wrażenie że zna Desmonda


Zastanawia mnie też czemu Inni posypywali popiołem tylko wejścia do Świątyni, przecież dym/Flocke może wejść góra a nie kulturalnie drzwiami:)chatka którą spalili była obyspana dookoła a nie tylko przy drzwiach, i następna sprawa czemu Richard spokojnie czekał sobie przed posągiem na rozwój wydarzeń kiedy wiedział doskonale że to co weszło do środka nie jest Locke'em, wg mnie powinien tam wbiec i zainterweniować a on czekał...


Co do Sayida to przypomnijcie sobie jak był umiejcowiony na obrazie "Ostatniej wieczerzy" jako Judasz...kolor wody zapewne jak wspominali niektórzy zmienił się po śmierci Jacoba, nie uleczył rany Szoguna.
Twórcy mówili że Jacob niGdy nie przybierał innej postaci więc czemu miałby teraz wejść w Sayida, jak dla mnie to przez to że popływał w tej "skażonej" wodzie a potem nagle ożył z martwych to nie wrózy nic dobrego...być może będzie pod wpływem złych mocy:) tak jak francuzi opętani pzez dym...
Czy Miles usłyszał coś od Sayida keidy ten był martwy?


No ale to jest właśnie Lost spekulacji i tworzenia domyslów nie ma końca:)


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez kajo(RTS) dnia Czw 18:55, 04 Lut 2010, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Radoslavus
Rozbitek
Rozbitek


Dołączył: 09 Maj 2009
Posty: 17
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Trzebnica
Płeć: Zagubiony

PostWysłany: Czw 19:23, 04 Lut 2010    Temat postu:

Zamieszczam swój post z innego forum który wzmacnia teorie, że to co widzimy niby jako "alternatywną rzeczywistość" to tak naprawdę wydarzenia po finale 6 sezonu :

Cytat:
Bingo ! Z tym, że kilka rzeczy mi tu nie pasuje... Hugo uważa się za szczęściarza ( zupełnie inaczej niż wcześniej ). Boone jest sam w samolocie. Desmond leci razem z nimi. Natomiast Locke odbył swoją wędrówkę ( mógł kłamać, ale po co miałby to robić ? )

Więc jak widać, pokazanie co by było gdyby na pewno odpada. Wyzerowanie wszystkiego ? Możliwe, jednak jak dla mnie to jest coś na zasadzie, hmm życia po śmierci bohaterów ? Może dlatego Juliet twierdziła, że się udało ?
Oj będzie nas czekała długa rozkmina na ten temat.

Tak tylko zakładasz właśnie punkt widzenia rozbitków czyli zniszczymy wyspę - to się nie rozbijemy. Ale... jak sami twórcy mówią (to z jednego z nowych wywiadów) :
Cytat:
DL: W ciągu pierwszych pięciu minut premierowego odcinka widzicie dwie rzeczy których nikt się nie spodziewał. Pierwsza to to, że Desmond jest na pokładzie samolotu. Druga, to to, że widzimy że wyspa jest zatopiona. Tym samym chcemy powiedzieć wam "Boże błogosław rozbitków z lotu 815, są tacy samolubni, że myśleli że jedynym skutkiem detonacji bomby będzie to, że ich samolot się nie rozbije. Nie mogą przestać myśleć "Jeśli zrobiliśmy to w 1977, co będzie tego skutkiem?". Ich życie może radykalnie się zmienić. Miejcie oczy otwarte, wypatrujcie różnic których się nie spodziewacie. Niektórzy bohaterowie byli w Australii, ale niektórzy nie. Shannon nie było w samolocie. Boone powiedział, że próbował ją sprowadzić. Jest więcej osób, których nie widzieliśmy. Gdzie jest Libby? Gdzie jest Ana Lucia? Gdzie jest Eko? Musicie nad tym się zastanawiać. Gdy nasi bohaterowie założyli wersję "Co jeśli?" zapomnieli pomyśleć o innych skutkach zmiany czasu. My te rzeczy pokazujemy.


Hugo uważa się za szczęściarza bo skoro wyspy nie były to i liczby nie mógłby przynosić pecha. Zatem? Wygrał - i nigdy prze nigdy po wygranej nic się nie stało.
Desmond - Nie trafił na wyspę. Odbył sobie ten rejs dookoła świata a teraz po prostu leci sobie samolotem.
A Boone był sam bo tak się to po prostu potoczyło.

Dla potwierdzenia teorii - że to co widzimy dzieje się po finale 6 sezonu mogą być jeszcze inne cytaty z tego samego wywiadu z twórcami :
Cytat:
"Jakie są relacje pomiędzy tymi dwiema liniami czasowymi?" to główne pytanie tego sezonu. Nie używamy wyrażenia "alternatywna rzeczywistość" bo nazywanie tak którejś z nich sugeruje, że jedna z nich jest nieprawdziwa.

Cytat:
Czy Jughead zalał wyspę? Kto wie. Ale pamiętajcie o stopie. Co widać przed nią? Wygląda to na nową wioskę Innych. Te wskazówki mogą pomóc wam oszacować kiedy wyspa została zalana. Zacznijcie o tym myśleć. W dalszych odcinkach niektórzy bohaterowie mogą o tym dyskutować. Powiem tak: Szósty sezon nie jest o podróżach w czasie. Opowiada o następstwach, skutkach i o związku przyczynowo-skutkowym próby zmiany przeszłości. W tym szeonie nie próbujemy kontynuować paradoksalnych opowieści.


Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
anj74
Mieszkaniec Jaskini
Mieszkaniec Jaskini


Dołączył: 31 Sty 2009
Posty: 291
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Zagubiony

PostWysłany: Czw 19:31, 04 Lut 2010    Temat postu:

Krzys napisał:

Ja oglądając pierwsze dwa odcinki doszedłem raczej do wniosku, że to Jacob siedział w Chatce. Zauważcie, że przecież Dym cały czas latał sobie po dżungli, więc nie mógł być nigdzie zamknięty. To Jacob tam przesidywał obsypany czarnym proszkiem, aby ochronić się przed Potworem. Wszystko mogła zmienić Claire: Dym pod postacią Christiana zmusił ją do przerwania kręgu, po czym wszedł do środka i wypłoszył Jacoba. Tak to widzę Smile


Podoba mi się ten trop, ja też uważam, że w chatce siedział Jacob, a przepędził go Christian. Jeszcze nie wszystko tu pasuje - czy Christian=Dym=Flocke? Co w takim razie z Claire? No i jeśli Dym=Flocke to dlaczego na wezwanie bronił ludzi Jacoba? Może Dym nie jest jeden?

Co do domu Flocke'a to zgaduję, że to albo świątynia, albo znajduje się poza wyspą. No i ciekaw jestem, kiedy dojdzie do konfrontacji Jacka z Flocke'em.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez anj74 dnia Czw 19:37, 04 Lut 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kajo(RTS)
Mieszkaniec Plaży
Mieszkaniec Plaży


Dołączył: 23 Lut 2007
Posty: 57
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Cieszyn

PostWysłany: Czw 19:51, 04 Lut 2010    Temat postu:

No ok może i Jacob mieszkał w chatce ale to w takim razie czemu Richard na pytanie Flocke z finalu piątego sezonu po co idą do stopy Richard mówi "to tutaj mieszka"...a Ilana po wysjciu z chatki mówi "nie ma go tutaj i od dawna nie było, ktoś inny ją zamieszkuje"
Może popiół nie chronił tego co było w chatce tylko blokował wyjście temu co w niej się znajdowało ,po za tym nóż w chatce wbity w kawałek materiału przedstawiający posąg=dom Jacoba

Tylko że tutaj też jest niejasność , bo skoro to wróg Jacoba mieszkał w chatce to czemu dym latał sobie po wyspie , a także dało się go wezwać w sytuacjach "nagłych"...


a i też trochę zabawne jest że dym nie może wspiąć sie po murach światyni ani chyba w 3 sezonie nie potrafił przemknąć nad pylonami dzwiękowymi skoro Locke i społka przeszli nad nim po drabinie:)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
anj74
Mieszkaniec Jaskini
Mieszkaniec Jaskini


Dołączył: 31 Sty 2009
Posty: 291
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Zagubiony

PostWysłany: Czw 20:26, 04 Lut 2010    Temat postu:

kajo(RTS) napisał:
No ok może i Jacob mieszkał w chatce ale to w takim razie czemu Richard na pytanie Flocke z finalu piątego sezonu po co idą do stopy Richard mówi "to tutaj mieszka"...a Ilana po wysjciu z chatki mówi "nie ma go tutaj i od dawna nie było, ktoś inny ją zamieszkuje"


No to przypomnij sobie kiedy po raz pierwszy widzimy Christiana w chatce, a kiedy przybywa tam Ilana. 3 lata to akurat dobry okres na to żeby powiedzieć "nie ma go tutaj i od dawna nie było", a ten ktoś inny kto ją zamieszkuje to oczywiście Christian.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kajo(RTS)
Mieszkaniec Plaży
Mieszkaniec Plaży


Dołączył: 23 Lut 2007
Posty: 57
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Cieszyn

PostWysłany: Czw 20:56, 04 Lut 2010    Temat postu:

Pewnie masz racje tylko czemu pokazali Jacoba w finale 5 sezonu dziergającego sobie w " pomniku" a nie chatce na jakieś 200 lat przed przybyciem lotu Oceanic, to co potem sie przeniósł do chatki a następnie w roku 2004 po przerwaniu kręgu znów poszedł do pomnika?Smile


Chatka została zbudowana dopiero przez Horacy'ego / MAD


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez kajo(RTS) dnia Czw 20:59, 04 Lut 2010, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Charrllie
Rozbitek
Rozbitek


Dołączył: 29 Lip 2006
Posty: 11
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Zagubiony

PostWysłany: Czw 21:07, 04 Lut 2010    Temat postu:

Tak jak o to poprosił administrator pisze kilka słów od siebie ;p

Odcinek podobał mi się i daje mu 8,5/10 co prawda było kilka dziwnych scen np. Jakim sposobem Jack wziął latarkę pod murami [po przejściu przez dziurę] przecież trzymał Saida ? Po za tym fajny muzyka była i to z wyspą pod wodą tylko pewnie się nigdy nie dowiemy co się z nią stało i co z rozbitkami w alternatywnej rzeczywistości, czy wszyscy zginęli ?

Ciekawie by było gdyby tamci którzy dolecieli do LA jakoś się spotkali bo wyspa nadal ich potrzebuje czy coś takiego .
Ok koniec bo nie skończę ;p Very Happy


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Charrllie dnia Czw 21:12, 04 Lut 2010, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Otherwoman
Zbieracz Owoców
Zbieracz Owoców


Dołączył: 16 Mar 2009
Posty: 90
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Zagubiona

PostWysłany: Czw 22:28, 04 Lut 2010    Temat postu:

Krzys napisał:


IMO ten Japończyk pełni rolę kapłana w Świątyni. Ma tam pełnię władzy, ale nie rusza się poza Świątynię i nie wydaje rozkazów nie związanych z "duchowym" życiem Innych. On jest jakby częścią Świątyni, przywódca nie może mu rozkazywać, kiedy jest w "swoim świecie". Tak to widzę Smile



To by miało sens. Przypomina mi się sytuacja, gdy młoda Ellie mówi, że gdy dojdą do obozu, zakres jej władzy się skończy. Tak pewnie jest i w tym przypadku. Widać do różnych funkcji są różni "dowódcy".

Cytat:

Na początek chciałbym zauważyć, żę nie da się zatopić wyspy bombą wodorową tak jak ktos to wcześniej zasugerowałVery Happy Wyspa "nie unosi się" na powierzchni oceanu


Kto wie, w końcu mozna ją przenosić, więc przytwierdzona też nie jest Wink



Cytat:
A co się udało Juliet? Oczywiście, była w ciąży. Mniemam, iż przez te 3 lata w Othersville Sawyer i Juliet starali się o dziecko, ale nie wychodziło im aż do niedawna. I właśnie zajście w ciążę "się udało".


Według mnie to by było zbyt banalne. Raczje chodzi o zmianę --> stworzenie alternatywnej rzeczywistości.


Cytat:
myśle Kate chowa pod stolikiem ręce, żeby Sawyer nie mógł zobaczyć kajdanek. Już wtedy Kate zaplanowała że ucieknie gliniarzowi, a im mniej osób będzie ją widzieć w kajdankach tym lepiej.



Kate chowa długopis, który zabrała Jackowi, tak by szeryf go nie zobaczył.

Cytat:
Czarna Skala byla statkiem XVII-wiecznym.


Czarna Skała była z XIX w. Wtedy niewolnctwo jeszcze się zdarzało.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Otherwoman
Zbieracz Owoców
Zbieracz Owoców


Dołączył: 16 Mar 2009
Posty: 90
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Zagubiona

PostWysłany: Czw 22:32, 04 Lut 2010    Temat postu:

Krzys napisał:


IMO ten Japończyk pełni rolę kapłana w Świątyni. Ma tam pełnię władzy, ale nie rusza się poza Świątynię i nie wydaje rozkazów nie związanych z "duchowym" życiem Innych. On jest jakby częścią Świątyni, przywódca nie może mu rozkazywać, kiedy jest w "swoim świecie". Tak to widzę Smile



To by miało sens. Przypomina mi się sytuacja, gdy młoda Ellie mówi, że gdy dojdą do obozu, zakres jej władzy się skończy. Tak pewnie jest i w tym przypadku. Widać do różnych funkcji są różni "dowódcy".

Cytat:

Na początek chciałbym zauważyć, żę nie da się zatopić wyspy bombą wodorową tak jak ktos to wcześniej zasugerowałVery Happy Wyspa "nie unosi się" na powierzchni oceanu


Kto wie, w końcu mozna ją przenosić, więc przytwierdzona też nie jest Wink



Cytat:
A co się udało Juliet? Oczywiście, była w ciąży. Mniemam, iż przez te 3 lata w Othersville Sawyer i Juliet starali się o dziecko, ale nie wychodziło im aż do niedawna. I właśnie zajście w ciążę "się udało".


Według mnie to by było zbyt banalne. Raczje chodzi o zmianę --> stworzenie alternatywnej rzeczywistości.


Cytat:
myśle Kate chowa pod stolikiem ręce, żeby Sawyer nie mógł zobaczyć kajdanek. Już wtedy Kate zaplanowała że ucieknie gliniarzowi, a im mniej osób będzie ją widzieć w kajdankach tym lepiej.



Kate chowa długopis, który zabrała Jackowi, tak by szeryf go nie zobaczył.

Cytat:
Czarna Skala byla statkiem XVII-wiecznym.


Czarna Skała była z XIX w. Wtedy niewolnctwo jeszcze się zdarzało.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
trawa_morska
Człowiek Nauki
Człowiek Nauki


Dołączył: 23 Paź 2006
Posty: 382
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Czw 23:43, 04 Lut 2010    Temat postu:

Podobalo mi się. I to bardzo. Chociaz pierwsza refleksja – o co kaman? Very Happy Ale milo jest w koncu obejrzec nowy odcinek Lost. I to taki dlugi. A jeszcze milej zobaczyc Charliego, Claire i Boone’a.

Natomiast ocena nizej za przekombinowanie z ta Juliet. Już się oswoilam z mysla, ze umarla, potem jakies glosy i nadzieja, ze może jednak, a na koniec umiera, nie mowiac Sawyerowi do konca tego, co zaczela… już myslalam, ze okaze się ze była w ciazy… Mogla od razu nie zyc, Miles i tak moglby z nia sobei pogadac. Ewentualnie Hugo. I wtf się udalo?? Ze sa w samolocie? Ciekawiej by bylo, gdyby faktycznie okazalo sie, ze Miles uslyszal cos wiecej.

W samolocie niby wszystko fajnie i ladnie, ale nagle serwuja nam krew Jacka, co może sugerowac, ze to nie jest żadna alternatywna rzeczywistosc, ale kontynuacja czegos. A ze pomieszane z poplatanym jeżeli chodzi o czas, to inna sprawa. Co nie zmienia faktu, ze Juliet może się jak najbardziej spotkac z Sawyerem i ze to o kawie to jakis szyfr, dzieki któremu Sawyer odzyska pamiec.

Niepokoi nieobecnosc Shannon (zostala w Australii?) i Michaela, ze już o trumnie Christiana nie wspomne. Znowu nie wiadomo co z Locke'em, klamal o wycieczce? ale po co? zreszta jak zwykle z nim ostatnio nic nie wiadomo. Pojawil się Des. Ale czy faktycznie? No bo to zamieszanie z jego miejscem, jak i pozniejsze znikniecie było dziwne. Hurley ma szczescie….ciekawe jakimi liczbami wygral na loterii. W kazdym razie w samolocie ciagnie swój do swego.

Za kazdym razem myslalam, ze Ben już bardziej narobic w gacie nie może, a tu proszę, niespodzianka i to nie raz Laughing Ale mam wrazenie, ze nie powiedzial jeszcze ostatniego slowa.

Dymek niby boi się popiolu, ale wie, jak sobie poradzic… bye bye Bram, to się nagrales w tym sezonie.
Co do domu, to przychodzi mi na mysl tylko swiatynia. Ale nie wiem, czy to dom w sensie dom, ze ma do niego prawo, skoro wyraznie go z niego wygnali (kto?) i to z jakiegos powodu. Na szczescie skonczyly się spekulacje, Locke = Flocke = Dym. Cialo może lezec sobie spokojnie w trumnie, wazne, ze jest martwe. Wiec na pewno Sayidowi flockowanie nie grozi, jego cialo otworzylo oczy nie ruszajac się z miejsca. Wiemy, ze Dym:
1) ma poczucie humoru,
2) jest kims! (tylko od czasu do czasu zmienia się w cos, no ale jak widac, nie jest z tego dumny). Niestety wciąż nie znamy imienia.
A Richard jest mu zdecydowanie potrzebny jako karta przetargowa, przeciez dobrze wie, ze w Swiatyni już czekaja na niego zasieki. Ciekawy motyw z tymi lancuchami, albo doslowny, albo chodzilo o to, ze był zalezny od Jacoba i ze z jego smiercia już ma wolna droge. Byle nie zaczal się starzec i jak dojda do swiatyni nie był ledwo zipiacym starcem Shocked .

Sayid – jednak otworzyl oczy…. dlugo na to czekalam… wciąż mowilam do ekranu: Jack glupku, lec do Sayida, on umiera… zapomnieliscie o Sayidzie.. a oni swoje… odkopuja Juliet…. Shocked
W kazdym razie po pierwsze, dziwne ze nie odpadl zderzak.
Po drugie, wracajac do Sayida ,to niestety obawiam się, ze stary dobry Sayid (jeden z moich ulubionych bohaterow) już nie wroci, tylko tak jak Ben przejdzie pewna przemiane, a może nawet posluzy Jacobowi. Wciąż nie wiadomo także, czy Christian to Jacob czy Dym.

Sawyer nie zabil Jacka Laughing A już myslalam.. Ile jeszcze musi się wydarzyc, żeby Jack dal sobie spokoj… Szkoda nawet gadac, tak samo zreszta jak Kate (w sensie na Wyspie, bo w samolocie i na lotnisku to była nawet spoko). Ale chociaz piekny kopniak był, choc troche na pocieszenie Cool

Wielki plus za Swiatynie, robila wrazenie, fajnie, ze Hugo już jest wyluzowany i po prostu przyjmuje wszystko tak jak leci, nie zastanawiajac się. W ogole się nie zdziwil, ze Jacob nie zyje. Ciesza starzy bohaterowie w Swiatyni, cieszy otwarty futeral gitary. Wydaje mi się, ze jednak była tam lista naszych bohaterow, kto wie, czy nie majaca zwiazku z odwiedzaniem ich kiedys przez Jacoba. Fajnie tez, ze tlumaczem jest aktor grajacy w moim ukochanym Deadwood (oczywiście nie tak ukochanym jak Lost Cool )

Co do bomby to moim zdaniem nie wybuchla. Wyspa się przestraszyla i w ostatniej chwili przeniosla naszych bohaterow w czasie. Stad blysk – był identyczny z tym od przenoszenia w czasie i imo nie miał nic wspolnego z bomba. Zadzialala tylko ta sila elektrocostam, czego wynikiem było to cale przyciaganie metali. Stad tez w koncu bohaterowie zrownali sie w czasie. A czemu Wyspa była pod woda? Może po prostu jest pod woda w wyniku innej sily albo wczesnej czy pozniej niż znane nam wydarzenia na niej. Wcale nie musi się to tez dziac w czasie lotu Oceanic. Albo się schowala albo tak naprawde jest pod woda, a rozbitkowie faktycznie się rozbili i zyja sobie pod woda jako takie wodne zombie i mysla, ze sa na prawdziwej wyspie i ze przezywaja faktyczne przygody Laughing

Kacpik napisał:
~ Ziomki ze świątyni są ciekawi, nie powiem. Tego Miyagiego wcześniej nie było, nie?


No wlasnie tez się zastanawialam.


To tyle tak na szybko. Bardzo dobrze sie ogladalo (nie liczac tego torturowania tą Juliet) i az zal myslec, ze kolejny odcinek bedzie o polowe krotszy Crying or Very sad


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez trawa_morska dnia Czw 23:51, 04 Lut 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
trex11
Rozbitek
Rozbitek


Dołączył: 30 Sty 2009
Posty: 11
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pią 0:55, 05 Lut 2010    Temat postu:

Super odcinek Smile

Ps. Pilot w samolocie ma głos mak MAT z herosów. Smile ( jak mówił do pasażerów przez głośnik )


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez trex11 dnia Pią 0:56, 05 Lut 2010, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Janek
Moderator
Moderator


Dołączył: 14 Wrz 2006
Posty: 1558
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 41 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Radom/Kraków
Płeć: Zagubiony

PostWysłany: Pią 1:22, 05 Lut 2010    Temat postu:

Czego możemy się spodziewać po finale Zagubionych i na co nacisk położyli twórcy serwując nam nową, ostatnią dawkę przygód rozbitków lotu 815.

Pewni możemy być tylko jednego – autorzy przyjęli taktykę „ciekawienie przez zagadkowość”. Co to oznacza – dostajemy kolejne pytania, kolejne zagadki, akcja nabiera tempa, ale fundamentalne pytania wciąż pozostają bez odpowiedzi. Kolejny fakt, który możemy odnotować to zupełne odcięcie od racjonalności – w tym momencie nie możemy już żadnych teorii czy pomysłów określać stwierdzeniem „bez przesady”.


Na początek, więc zadajmy sobie najważniejsze pytania, które nasuwają się po obejrzeniu startu. Po pierwsze co stało się z wyspą w roku ’77 po wybuchu w Swanie? Na pewno z powierzchni zniknęli rozbitkowie, którzy powrócili do swojej przyszłości. Wyspa jak stała tak stoi. Dharma najprawdopodobniej zalała pozostałości po Incydencie betonem, a obok wybudowała nowego Łabędzia. Domniemywać możemy, że podczas wybuchu linia czasu się rozdzieliła. W pierwotnej linii energia wybuchu bomby podziałała na energię w Łabędziu na zasadzie sprzężenia zwrotnego wzajemnie się tłumiąc (z punktu widzenia fizyki jest to niewytłumaczalne i wręcz absurdalne, ale cóż… z punktu widzenia fizyki co w tym serialu nie jest?), czego efektem było uspokojenie magnetycznej energii z głębi wyspy przez zaabsorbowanie energii wybuchu i przeniesienie w czasie rozbitków. Natomiast w drugiej, „alternatywnej” linii czasu wybuch doprowadza do kolejnego przeniesienia wyspy (na zasadzie koła pod Orchideą) w miejsce o tyle nieszczęsne, że znajdujące się pod wodą i stąd obrazek na początku 6x01.

Ale powróćmy do naszej pierwotnej linii czasu. Tutaj mamy mętlik zupełny. Kto jest kim i z kim, kto się pod kogo podszywa, podszywał, z kim współpracował itp. itd prawie nie do odgadnięcia. O ile tego, że nowy Locke to nie prawdziwy Locke mogliśmy się spodziewać, o tyle czemu jest nim czarny dym i dlaczego do cholery zabił Jacoba, już nie! Zastanówmy się co wiemy o obydwu. Czarny dym: gnębił od początku rozbitków, zabił Pana Eko, wyrywał drzewa bez powodu, zaatakował załogę Francuzów, pojawiał się w okolicy Świątyni, a pod domkiem Bena w barakach była spłuczka do przywoływania go, zaatakował ludzi Keamyego. Ponadto chroni przed nim pętla z popiołu (zwykłego?) podobnie jak ogrodzenie ultradźwiękowe. Wiemy też, że myśl o nim wywołuje u Innych w Świątyni paniczny strach.
Co natomiast wiemy o Jacobie? Na pewno naszą wiedzę musimy zweryfikować biorąc pod uwagę dotychczasowe manipulacje informacjami Bena. Jednak za pewnik możemy wziąć to, że jest przywódcą Innych. Najprawdopodobniej faktycznie siedział zamknięty w chacie w dżungli, ponieważ to tam udali się najpierw ludzie Ilany. Aczkolwiek teraz nie byłbym już tego taki pewny.

Zostaje parę pytań odnośnie tożsamości kilku postaci – czy Christian, który kazał Locke'owi przenieść wyspę to Czarny Dym czy Jacob? Czy Christian, który kazał kolejny raz poruszyć kołem był tym samym Christianem co wcześniej, czy nowym? Czemu Christian pokazywał Sun zdjęcia w Barakach? Czemu Christian zabrał ze sobą Claire? Jaki to miało wpływ na jego plan?

Kolejne rozdanie kart również w przedstawieniu szeregów Innych. Poznajemy nową grupę, która prezentuje nam się o wiele bardziej epicko niż ta dotychczasowo pod wodzą Bena. Powraca mistyczny obraz z drugiego sezonu. Aż nie do pomyślenia, że tajemniczy przywódca Innych w świątyni mógł w ogóle rozmawiać z Benem czy być niżej od niego w hierarchii. Z drugiej zaś strony społeczność Innych może być dużo bardziej złożona, niż nam się wydaje. Dotychczas wiedzieliśmy o Richardzie (nieśmiertelny, a przynajmniej dopóki żył Jacob) jako swoistym wybrańcu Jacoba spełniającym opiekę nad społecznością i wybierającym lidera, o Benie oraz Charlesie – liderach Innych (śmiertelnych), a także o Isabel – sędzi, szeryfie. Wygląda na to, że nowa postać jest swego rodzaju Kapłanem (nieśmiertelnym?), który nie wychodzi poza Świątynie. Ciekawe też, że Juliet wspomniała kiedyś o tym, że Inni umiłowali sobie jako język Łacinę. Jak widać, chiński (?) też lubią…
Mam także parę pytań, które bym zadał w związku z wszystkimi informacjami, których dowiedzieliśmy się o Świątyni i jej właściwościach.
- Czemu nie udał się do niej Ben z rakiem? Za ciężka przypadłość?
- Czemu nie zaniesiono tam rannej Coleen? Nie leczy się wszystkich?
Wiemy, że wyspa sama w sobie jest miejscem leczniczym, być może miejsce wybudowania Świątyni jest punktem skupiającym te właściwości i stąd jej możliwości.

Na koniec chciałbym poddać refleksji motyw „powrotu do domu”. Na początku dwugodzinnego odcinka o powrocie do domu mówił Sawyer, na końcu o tym samym powiedział Czarny Dym. Co prawda każdy z nich miał co innego na myśli, aczkolwiek cel ich działań będzie podobny. Pytanie tylko czym jest dom Czarnego Dymu? Czy chodzi o Świątynie? Czy może wyspa jest polem walki swego rodzaju Bogów, a dom jest symbolem powrotu do władzy? Pytanie tylko czy któryś z nich jest dobry, a drugi zły, czy po prostu są antagonistami, którzy ze sobą walczą, ot tak – z natury. Jaki wpływ na tą walkę mają Inni i jak dla nich zakończyć się może ewentualna wygrana, którejś ze stron?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Nawry
Pasażer
Pasażer


Dołączył: 04 Lut 2010
Posty: 5
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pią 1:39, 05 Lut 2010    Temat postu:

Witam, czy ktoś zwrócił uwagę na kartkę, którą przeglądał Ceasar w odcinku 5x07 około drugiej minuty? Jestem jeszcze zbyt świeżym użytkownikiem aby wrzucać linki ale sprawdźcie, to może być wskazówka odnośnie tego co się aktualnie dzieje czyli alternatywnej rzeczywistości(która to jest tak na prawdę teraz? Wink Jest to tam bardzo ładnie rozrysowane, jakby wszystkie ścieżki czasu prowadziły do jednego wydarzenia - finału? Zauważył to ktoś jeszcze? Ciekaw jestem jakie jest wasze zdanie.

P.S. Warto było czekać!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Największe forum LOST - Zagubieni w Polsce Strona Główna -> LOST - po emisji serialu / LOST / Odcinki / Sezon VI Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Następny
Strona 5 z 9

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group
Regulamin