Forum Największe forum LOST - Zagubieni w Polsce
Welcome to the island - Namaste
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy  GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Odcinek 06x03 - "What Kate Does"
Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Największe forum LOST - Zagubieni w Polsce Strona Główna -> LOST - po emisji serialu / LOST / Odcinki / Sezon VI
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Odcinek oceniam na
10
10%
 10%  [ 11 ]
9
6%
 6%  [ 7 ]
8
26%
 26%  [ 27 ]
7
26%
 26%  [ 27 ]
6
17%
 17%  [ 18 ]
5
5%
 5%  [ 6 ]
4
4%
 4%  [ 5 ]
3
0%
 0%  [ 0 ]
2
0%
 0%  [ 1 ]
1
0%
 0%  [ 1 ]
Wszystkich Głosów : 103

Autor Wiadomość
Henioo
Administrator


Dołączył: 02 Cze 2006
Posty: 6820
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1025 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Flocke's home
Płeć: Zagubiony

PostWysłany: Śro 5:36, 10 Lut 2010    Temat postu: Odcinek 06x03 - "What Kate Does"

<center>

Rozmowa na temat odcinka.

WSZYSTKIE POSTY NIE NA TEMAT,
PROŚBY O NAPISY ITP. BĘDĄ KARANE OSTRZEŻENIEM.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Henioo dnia Śro 5:36, 10 Lut 2010, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Bodzio
Przyjaciel Forum


Dołączył: 22 Kwi 2006
Posty: 3485
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 170 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Zagubiony

PostWysłany: Śro 7:02, 10 Lut 2010    Temat postu:

Szczerze to się spodziewałem po odcinku z Kate, że gorzej będzie.

+ Akcja w świątyni, dająca namiastki odpowiedzi
+ Ethan w szpitalu LA noszący nazwisko Goodspeed i absolutnie żywy
+ postać Dogena, fajnie skonstruowana, zresztą jego kumpel tłumacz w okularkach (wg Lostpedii zwie się Lennon Very Happy )też jest ciekawą postacią
+ Claire, no kurde, tęskniłem xD
+ Sama końcówka, wygląda na to że Claire = Nowa Miss Pułapek Wyspy.
+ Muzyka
+ Zacne aktorstwo Holloway'a, szczególnie w scenie w porcie.

- Nuda i ckliwość w niektórzych momentach, czy to we flashach Kate, czy to na wyspie w Barakach, i w sumie do tego się zarzuty moje sprowadzają
- Brak Flocke'a


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Bodzio dnia Śro 7:05, 10 Lut 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
strzelba
Rybak


Dołączył: 05 Sie 2006
Posty: 124
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Dis City

PostWysłany: Śro 9:40, 10 Lut 2010    Temat postu:

6/10 dawno tak nisko nie oceniłem odcinka, i tak sie zastanawiam czy za dużo nie dałem
w zasadzie nie bylo nic co by w jakikolwiek sposób dawało satysfakcję z ogladania losta, kompletnie nic flocku, ale następny odcinek ma byc centrycznie o nim
oby to był ostatni taki nudny odcinek


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Uma
Rybak


Dołączył: 25 Gru 2009
Posty: 125
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Zagubiona

PostWysłany: Śro 10:53, 10 Lut 2010    Temat postu:

Odcinek był OK. Bardziej skupiał się na relacjach między postaciami i dobrze. Ten serial to nie tylko Flocke, Ben i Richard, ale przede wszystkim Jack, Kate, Sawyer i reszta rozbitków, których znamy od Pilota. To oni są sercem tego show i to co czują, myślą, przeżywają jest dla mnie równie ważne jak zagadki i mitologia. A jeśli ktoś ogląda Lost tylko dla Flocke'a i drażnią go wątki np. uczuciowe, to lepiej niech poczyta sobie jakieś czyste science fiction o bezdusznych kreaturach itp., bo Lost to przede wszystkim opowieść o ludziach, a nie wyspowych bogach.

Cieszę się strasznie, że wróciła Claire Smile Chociaż nie wiem co myśleć o jej nowym wcieleniu a'la Danielle... Co miał na myśli Dogen mówiąc, że w Claire jest jakieś zło? Nie wierzę, by rzeczywiście była zła, poza tym wydaje się, że skojarzyła Jina - czyli pamięta coś.

A propos Jina, wow przypomniał sobie o Sun! Po tym jak O6 wróciła na wyspę jakoś nie dopytywał się o swoją żonę.

Sceny Kate/Sawyer bardzo emocjonalne. Josh naprawdę dobrze gra zdruzgotanego po śmierci Juliet Sawyera. Przyznam, że miałam łzy w oczach podczas sceny w porcie Sad Myślę też, że dużo wyjaśniło się jeśli chodzi o relacje Skate i ogólnie trójkąta. Chyba jasne jest, że Sawyer jest obrażony na cały świat i kompletnie rozbity i nieprędko będzie w stanie znów kogoś pokochać. Również Kate chciała go wesprzeć tylko jako przyjaciela, takie odniosłam wrażenie. Po tym co przeżyła z Jackiem i po wielu scenach, na których widać, że wciąż są dla siebie bardzo ważni, niedorzecznym byłoby zakładać, że ma wobec Sawyera jeszcze jakieś romantyczne uczucia. Niemniej dobrze mi się oglądało ich wspólne sceny w tym odcinku, były prawdziwe i świetnie zagrane.

7/10 Smile


Post został pochwalony 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Elissa
Człowiek Nauki


Dołączył: 06 Wrz 2006
Posty: 378
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Śro 11:24, 10 Lut 2010    Temat postu:

Tak jak Bodzio, spodziewałam się gorszego odcinka :zawstydzony: Nic nadzwyczajnego, ale oglądało się przyjemnie.

Sceny poza Wyspą znów podobały mi się bardziej. Kate w równoległej rzeczywistości jest bardzo sympatyczną babką.
Delfinek w torbie Claire, który miał Aron w 4x10 Smile
Fajnie, że wróciła po Claire, że się zakumplowały i w ogóle, nie sądziłam, że tak będzie mi brakowało naszej blondynki. Czyli w drugiej rzeczywistości Claire jednak zachowa Arona. I dr Goodspeed, który opiekował się Claire Smile

Sceny na Wyspie - Świątynia ok, chociaż to trochę rozwleczone było. Czyli podejrzewają Sayida, że został zainfekowany, jak Claire... niedobrze :zalamany: Może się mylą.
Żal mi było Sawyera. Ale zirytowała mnie Kate łażąca za nim.
Odkąd zobaczyłam Aldo, byłam pewna, że zginie :hyhy: I dobrze mu tak, co za głąb. A ten drugi przypomina mi trochę pana Eko Smile
Jin, nie do wiary, przypomniał sobie o Sun. Wcześniej w ogóle o nią nie pytał.
Końcówka - oczywiście zaskoczenie. Tylko skąd Dogen wiedział, że Claire została zainfekowana? I czy na pewno została, przecież Jina chyba pamiętała.

Ogólnie, nie było najgorzej, choć część scen mocno się dłużyła.
Czekam na więcej Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
bayzia
Człowiek Nauki


Dołączył: 05 Kwi 2007
Posty: 372
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Poznań

PostWysłany: Śro 11:25, 10 Lut 2010    Temat postu:

Uma napisał:
Ten serial to nie tylko Flocke, Ben i Richard, ale przede wszystkim Jack, Kate, Sawyer i reszta rozbitków, których znamy od Pilota. To oni są sercem tego show i to co czują, myślą, przeżywają jest dla mnie równie ważne jak zagadki i mitologia. A jeśli ktoś ogląda Lost tylko dla Flocke'a i drażnią go wątki np. uczuciowe, to lepiej niech poczyta sobie jakieś czyste science fiction o bezdusznych kreaturach itp., bo Lost to przede wszystkim opowieść o ludziach, a nie wyspowych bogach.


Otóż to Smile tez sie ciesze ze w koncu był odcinek bez tych pobocznych przygód tylko powrót do postaci centralnych Smile
Myślę, że więcej dowiedzieliśmy się o Innych czy tubylcach czy jak ich zwać. Dymek zaatakował niestety Sayida. No i Cliare. Tylko tak mysle, po co dymkowi była Claire?
Nawet troche mi za mało było flashów z drugiej rzeczywistości
Chyba juz zostały rozwiane jakiekolwiek wątpliwości co do powrotu Skate. Sawyer jest juz całkiem innym Sawyerem niż w 1 czy 2 sezonie. Świetna gra aktorska dzisiaj była.
Poza tym fajna nazwa odcinka, nawiązanie do 2x09.
Mam taką małą nadzieje, ze Charlie i Boone też dostaną jeszcze kilka scen w drugiej rzeczywistości Wink
7/10


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez bayzia dnia Śro 11:27, 10 Lut 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Nawry
Pasażer


Dołączył: 04 Lut 2010
Posty: 5
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Śro 12:11, 10 Lut 2010    Temat postu:

Przykro mi ale muszę to powiedzieć - moim zdaniem najsłabszy odcinek w historii serialu. Bez obrazy ale chyba tylko kobietom on się może spodobać..

- ciągnąca się fabuła, nie wnosząca nic nowego(to oczywiście zostanie obalone przez następne odcinki, mimo wszystko na tą chwilę dłużyzna),

- ogólnie brak klimatu, strasznie się ten odcinek różnił od dwóch poprzednich, nie umiem tego opisać słowami, ale to po prostu było nie to,

+ Sawyer,


Post został pochwalony 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
MiLena
Cicha Woda z Wyspy


Dołączył: 11 Paź 2006
Posty: 42
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Zagubiona

PostWysłany: Śro 12:25, 10 Lut 2010    Temat postu:

Spodziewałam się totalnej masakry z uciakającą Kate, ewentualnie jakiś smaczek pt: "tym razem pomogła jej krowa, a nie koń". A tu proszę bardzo, niespodzianka. Niesamowicie miłe jest oglądanie Claire, być może gdyby był to odcinek 2 sezonu umarła bym z nudy, ale po tak długiej przerwie w jej oglądaniu to miód malina.

- akcja w świątyni: pięknie! Azjata fascynuje mnie coraz bardziej, moim zdaniem w już w tym odcinku ocieplił się jego wizerunek. Jednak nie tracę nadzieji, że wykończą Sayida. Swoją drogą nie zgadzam się z nim, jak dla mnie jest zombie. Myślę, że wszystkie teorie, że to nowe wcielenie Jackoba upadły. A Sawyer udowodnił, że wystarczy chcieć i można bez problemu wyjść sobie ze świątyni pełnej Innych.

- Claire po ciemnej stornie mocy?! Że niby jest tak samo 'żywa' jak Sayid? Jak to się stało? Jeżeli wiedzą o tym Inni, to chyba musieli mieć z nią jakiś kontakt. I co? Sayida chcą otruć na miejscu, a jej dali spokój, a niech sobie lata po lesie? Coś jest nie tak. Mimo wszystko liczę na powrót starej, dobrej Claire.

- I niech mi ktoś powie, że wydarzenia z wyspy nie mają związku z wydarzeniami w tej drugiej rzeczywistości! Kate przy Claire, gdy zaczyna się akcja porodowa, Ethan PRZYPADKIEM jest jej lekarzem i proponuje jej prochy "bezpieczne dla dziecka". To nie jest zwykłe "co by było gdyby wylądowali".

- Sawyer. Nie lubię go, gdy zamula. Podobnie z nim było po akcji z Cooperem w 3. sezonie. Mam nadzieje, że jego wątek niedługo się rozkręci i skopie pare tyłków Smile Irytuje mnie Kate, niech da facetowi spokój i nie zaczyna trójkątu od nowa (jeśli można przyjąć, że on w ogóle miał jakiś koniec).

8/10.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Frozen_Shade
Mieszkaniec Bunkru


Dołączył: 26 Paź 2006
Posty: 913
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Śro 13:27, 10 Lut 2010    Temat postu:

Wpadlem tylko powiedziec, ze nuta z samego konca, gdy pojawia sie Claire - mistrzostwo. Poza tym odcinek nudny jak flaki z olejem.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
inka0203
Pasażer


Dołączył: 04 Lut 2010
Posty: 1
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Zagubiona

PostWysłany: Śro 13:29, 10 Lut 2010    Temat postu:

Nudy na pudy, flaki z olejem- tak najkrócej opisałabym ten odcinek. Sceny w świątyni, które w LA X stanowiły główny atut i powalały siłą rażenia, teraz jakby sflaczały. Scena Kate/Sawyer- ok, nawet bardzo.Cieszę się, bo mam nadzieję, że to już definitywny koniec zamulającego Sawyera i latającej za nim Kate- od tej pory liczę na powrót charyzmy i pazura. Plusy: Doug, Jin i akcja z porodem Claire- świetny come back Ethana! Very Happy
4/10- może trochę zbyt ostro oceniłam, ale naprawdę- jeden z gorszych epi.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
wilkstepowy
Przyjaciel Forum


Dołączył: 08 Mar 2008
Posty: 1748
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 38 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Zagubiona

PostWysłany: Śro 13:33, 10 Lut 2010    Temat postu:

Oceniłam na 7.
Zaskoczenie to końcówka i pojawienie się Claire, Ethan w szpitalu i to jak Jack połknął tabletkę. Razz
Poza tym, czas trochę odpocząć od Bena Richarda, Locke'a i Flocke'a. Oglądało się dobrze i wcale się nie dłużył Smile


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez wilkstepowy dnia Śro 14:36, 10 Lut 2010, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Dobos
Mieszkaniec Jaskini


Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 303
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Śro 13:56, 10 Lut 2010    Temat postu:

Odcinek bardzo dobry, chyba najlepszy Kate-centryczny. 8/10
Dużo lepszy od 6x01 a może i 02.
Nie rozumiem jak można mu zarzucić że był nudny, przecież prawie cały czas coś się działo. W Lost wbrew pozorom nie jest najważniejsza mitologia a ludzie a tam gdzie jest grupa ludzi jest też i miłość więc takie odcinki są konieczne.

+ cała akcja w świątyni
+ powrót Aldo i Ethana
+ rewelacyjna końcówka
+ kapitalna scena na pomoście z Sawyerem i Kate

- flashe z ALT, moim zdaniem to najgorszy pomysł twórców w historii tego serialu. Strata cennego czasu.
- brak Flocke'a Bena i Richarda ale nadrobią to w 4 odcinku Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Funk
Mysliwy


Dołączył: 28 Paź 2006
Posty: 207
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 1/3

PostWysłany: Śro 15:21, 10 Lut 2010    Temat postu:

hmm nie ma co ukrywać, że odcinek bardzo nudny...Jest to ostatni sezon i każdy z nas nastawiony jest na ciągłą akcje i ciekawe wydarzenia. W tym odcinku jednak nic mnie nie zaintrygowało, nic mnie nie zaskoczyło...liczyłem przynajmniej na mocną końcówkę, ale i tu się zawiodłem..6/10 i tak nie wiem czy to nie za dużo....

Post został pochwalony 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Xarol
Pracownik Inicjatywy DHARMA


Dołączył: 23 Paź 2006
Posty: 1241
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 40 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Zagubiony

PostWysłany: Śro 15:58, 10 Lut 2010    Temat postu:

Odcinek dobry, pojawiły się odpowiedzi i zobaczyliśmy kilka starych postaci (Ethan, Claire, Aldo). Akcja w Świątyni dobra, flash sidewaye Kate ciekawe, pozostałe wydarzenia też na plus.
Po obejrzeniu tego odcinka nasunęła mi się teoria o rzekomej chorobie. Jak wiemy Danielle mówiła że reszta jej ekipy była chora, sami widzieliśmy jak wchodzili pod Świątynię, a potem jak zostali zabici przez Rosseau. Prawdopodobnie właśnie to stało się z Claire i stanie się Sayid'owi. Jak widać "dead is dead" i zmartwychwstanie Sayida nie obyło się bez konsekwencji. Choroba jest ściśle powiązana ze Świątynią, pytanie tylko dlaczego jedni na nią zapadają a inni nie i co się dzieje z osobą, która jest chora.

P.S. Można już obalić teorię która dopuszczała opętanie Sayida przez Jacoba Wink


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Xarol dnia Śro 16:00, 10 Lut 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
John Locke :)
Zbieracz Owoców


Dołączył: 07 Paź 2006
Posty: 85
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 1/3

PostWysłany: Śro 16:19, 10 Lut 2010    Temat postu:

Uma napisał:
Odcinek był OK. Bardziej skupiał się na relacjach między postaciami i dobrze. Ten serial to nie tylko Flocke, Ben i Richard, ale przede wszystkim Jack, Kate, Sawyer i reszta rozbitków, których znamy od Pilota. To oni są sercem tego show i to co czują, myślą, przeżywają jest dla mnie równie ważne jak zagadki i mitologia. A jeśli ktoś ogląda Lost tylko dla Flocke'a i drażnią go wątki np. uczuciowe, to lepiej niech poczyta sobie jakieś czyste science fiction o bezdusznych kreaturach itp., bo Lost to przede wszystkim opowieść o ludziach, a nie wyspowych bogach.


Dokładnie tak... właśnie te elementy wg mnie budują klimat LOSTów. To jest to co spowodowało, ze pierwszy sezon był tak świetny. W tej chwili Lost sprowadza się praktycznie tylko do największych zagadek i to powoduje, ze magia Losta przepada. Tego w LOST na chwilę obecną brakuje i widocznie twórcy postanowili nadrobić zaległości. Tyle, ze w tym przypadku aż za mocno. Wg mnie powinni trochę "wyśrodkować" akcję. Trochę wątków takich jak te w dzisiejszym, odcinku i trochę takich jak te premierowe.

Dzisiejszy odcinek oceniam na 8/10
na plus:
- bardzo fajny rozwój wydarzeń w "alternatywnej rzeczywistości" - wcale mnie nie nudziły.
- akcja w świątyni.
- Claire na koniec - WTF?! - druga Danielle?
- scena w porcie

na minus:
- kolejne pogonie Kate.
- brak choć jednej sceny z Richardem i Flocke'em.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez John Locke :) dnia Śro 16:30, 10 Lut 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Tabula Rasa
Człowiek Nauki


Dołączył: 25 Paź 2008
Posty: 332
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 1/3
Skąd: Zzaświatów
Płeć: Zagubiona

PostWysłany: Śro 17:21, 10 Lut 2010    Temat postu:

Ale nudny odcinek. Gdyby to nie był LOST to bym pewnie zasnęła, jakoś uważnie starałam się oglądać. Ale na prawdę zanudzał.. Po tak ciekawym rozpoczęciu sezonu takie nudy... Jedyna ciekawa sprawa to to, co się stało z Claire (że się zła stała). Sayidowi chcieli dać pigułkę gwałtu Very Happy
Zawiodłam się, w ostatnim sezonie akcja powinna być bardziej przepełniona wątkami i odpowiedziami na zagadki ostatnich 5 sezonów, a akcja stoi praktycznie w miejscu. I ta rozpacz Jamesa, matko co się z niego zrobiło. Masakra.

Niech będzie 4/10


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Bodzio
Przyjaciel Forum


Dołączył: 22 Kwi 2006
Posty: 3485
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 170 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Zagubiony

PostWysłany: Śro 17:26, 10 Lut 2010    Temat postu:

Cytat:
I ta rozpacz Jamesa, matko co się z niego zrobiło


Stracił kobietę życia z którą przebywał 3 lata non stop, którą bardzo kochał i z którą wiązał plany na przyszłość.
Myślę, że w takiej sytuacji nawet największy twardziel by się załamał.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Bodzio dnia Śro 17:27, 10 Lut 2010, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Krzys
Przyjaciel Forum


Dołączył: 09 Sty 2007
Posty: 2565
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 38 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Zagubiony

PostWysłany: Śro 17:29, 10 Lut 2010    Temat postu:

Odcinek miał niezły klimat Smile . Szczerze mówiąc wolę spokojniejsze odcinki od tych szalonych, bo przypominają klimatem pierwsze sezony. Pamiętacie te piosenki pod koniec odcinków i rozbitków pokazywanych podczas zwykłych czynności? Poza tym pierwsze odcinki serialu miały dużo spokojnych scen. Ok, teraz plusy i minusy:

+ Hugo jako przywódca Very Happy
+ doktor Goodspeed- w sumie zabawna scena, uśmiałem się jak go zobaczyłem
+ Jack połykający tabletkę- gest ukazujący najlepszą cechę Jacka, który dla swoich ludzi jest w stanie zrobić wszystko
+ Sawyer i sceny w Barakach. Nie powiem, to było naprawdę wzruszające

- zabicie Aldo- ale mnie to wkurzyło. Najpierw twórcy mówią, że Aldo zginął, a teraz znowu go wrowadzili tylko po to, żeby Kate po raz drugi przyłożyła mu w twarz. Kiedyś twórcy mówili, że tak samo traktują wszystkich bohaterów, a teraz widzę, że za bardzo przesadzają z tymi redshirtami
- nieoryginalne wprowadzenie Claire- ile razy to już widzieliśmy? Scena rodem z 5x02, kiedy to Othersi łapią Juliet i Sawyera, lecz nagle prawie wszyscy giną i z krzaków wychodzi Locke. Tak samo mamy i tutaj... Nie wiem, co was zaskoczyło w tej scenie, ja od początku odcinka wiedziałem, że Claire się pojawi. I oczywiście, zakończyli w momencie kiedy ona wyszła z krzaków, tak jakby miałaby to być szokująca scena :kwasny:

Po podliczeniu stawiam ocenę... 7/10

A teraz przemyślenia, dzisiaj chcę rozwinąć dwie kwestie:

~ pamiętacie scenę, w której "rakieta" najemników wysadziła dom Claire? Zawsze dziwiłem się, jak ona mogła coś takiego przeżyć. A może... nie przeżyła? W scenach usuniętych z IV sezonu mamy moment, w którym Claire, leżąc po wybuchu w łóżku, widzi swojego ojca. Czyli, że TO musiało się zacząć tuż po wybuchu. A co? A to samo, co stało się z Sayidem i francuską załogą. Claire umarła, ale odrodziła się, mając w sobie "zalążek" Flocke'a. Kiedy zalążek odpowiednio urósł, Christian zabrał Claire, aby ta mogła przerwać krąg dookoła Chatki. Po wykonianiu zadania Christian pożucił dziewczynę, a ona, przepełniona cząstką Flocke'a, która spełniła swoje zadanie, zwariowała i zaczęła żyć w dżungli.

~ sceny w rzeczywistości X przypominają jakiś dziwny sen. Rozbitkowie jakby mają wyryte głęboko w świadomości to, co się z nimi stało w drugiej rzeczywistości. Claire zdaje się pamiętać imię Aaron, podobnie Kate słysząc to imię jest jakby zaniepokojona. Albo to wszystko zmyłki twórców, albo... to wcale nie jest równoległa rzeczywistość. Tylko czym to jest? Odnoszę wrażenie, jakby to byli rozbitkowie z naszej rzeczywistości, tylko z utraconą pamięcią


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Krzys dnia Śro 17:32, 10 Lut 2010, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Bodzio
Przyjaciel Forum


Dołączył: 22 Kwi 2006
Posty: 3485
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 170 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Zagubiony

PostWysłany: Śro 17:36, 10 Lut 2010    Temat postu:

Cytat:
Odnoszę wrażenie, jakby to byli rozbitkowie z naszej rzeczywistości, tylko z utraconą pamięcią


Też tak myślałem, tylko kłóci mi się z tym obecność Ethana we flashach Kate - przecież umarli nie zostaliby chyba wskrzeszeni. A może...?

Cytat:
Pamiętacie te piosenki pod koniec odcinków i rozbitków pokazywanych podczas zwykłych czynności?


O jak mi tego brakuje... Zwłaszcza, że to były świetne piosenki zwykle.

Cytat:
Hugo jako przywódca


Miles pozamiatał xD


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Krzys
Przyjaciel Forum


Dołączył: 09 Sty 2007
Posty: 2565
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 38 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Zagubiony

PostWysłany: Śro 17:44, 10 Lut 2010    Temat postu:

Bodzio napisał:
Cytat:
Odnoszę wrażenie, jakby to byli rozbitkowie z naszej rzeczywistości, tylko z utraconą pamięcią


Też tak myślałem, tylko kłóci mi się z tym obecność Ethana we flashach Kate - przecież umarli nie zostaliby chyba wskrzeszeni. A może...?


Tak jak napisałem, wszystko przypomina dziwny sen Smile . Może ten Ethan jest Ethanem tylko w oczach Kate? Może to zupełnie inny lekarz, który (być może przez podobieństwo fizyczne), rozbudził w rozbitkach utraconą pamięć i ich umysł "wkleił" twarz Ethana na twarz tego lekarza? Wiem, plotę i pewnie okaże się, że to tylko równoległa rzeczywistość Razz


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Największe forum LOST - Zagubieni w Polsce Strona Główna -> LOST - po emisji serialu / LOST / Odcinki / Sezon VI Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następny
Strona 1 z 4

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group
Regulamin