Forum Największe forum LOST - Zagubieni w Polsce
Welcome to the island - Namaste
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy  GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Filmy które ostatnio oglądaliście
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 40, 41, 42 ... 44, 45, 46  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Największe forum LOST - Zagubieni w Polsce Strona Główna -> Kino i Telewizja
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ace
Przyjaciel Forum


Dołączył: 15 Lis 2006
Posty: 3569
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Zagubiony

PostWysłany: Pon 9:46, 06 Kwi 2009    Temat postu:

Tabasko napisał:
Popiełuszko
Na tym filmie byłem w sobotę z klasą w celu odrobienia jakiegoś tam dnia. Tematyka ciekawa, lecz film trwa zdecydowanie za długo, co sprawiło, że momentami się ciągnie przez co prawie zasnąłem i tylko czekałem aż film się skończy.

Ocena: 5/10


Za samą tematykę i ukazanie tego w takim świetle powinno być co najmniej 8/10. Rozumiem, mnie też ten film trochę zanudzał, ale i tak jest to świetny film. Jeszcze gdyby na końcu pokazali, że Che i spółka = komunizm to może by mniej ludzi ubierało koszulki z tą czerwoną małpą. Rolling Eyes

U mnie The Spirit leciał wczoraj. Film nuuuuuuuuudny, może te efekty w których został nakręcony film są godne uwagi - ale reszta do kitu. Miałem nadzieję na jakiegoś superman'a, zieloną latarnię i mr. Amerykę. A tu co, dostaję jakiegoś kolesia który szybko leczy rany i daleko skacze. Rolling Eyes 6/10 edit - pomyliłem the spirit ze the watchmen -,-'

Napewno lepsza była przepowiednia z Nicolasem Cage'm. Trochę końcówka mruży oczy, kosmici itd., ale i tak godny uwagi film, chociażby za efekty. 8/10


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Ace dnia Czw 23:40, 09 Kwi 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Patryk1994
Mieszkaniec Mrocznego Terytorium


Dołączył: 01 Lut 2008
Posty: 438
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/3

Płeć: Zagubiony

PostWysłany: Wto 16:25, 07 Kwi 2009    Temat postu:

Ja też byłem na Popiełuszko w kinie z klasą i powiem, że film średni może było by lepiej gdyby nie super kino jakie mam w mieście co jakieś 30 czasami mniej minut film się przerywał i było trzeba czekać po 5 lub więcej minut no i jeszcze stary dziadek, który siedział rząd za mną i zasnął na filmie i okropnie chrapał, a nie było miejsca żeby się przesiąść. Generalnie nie było najgorzej ale myślałem, że będzie lepszy 7/10.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
trawa_morska
Człowiek Nauki


Dołączył: 23 Paź 2006
Posty: 382
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Śro 14:54, 08 Kwi 2009    Temat postu:

Ace napisał:

Twilight
Ciekawy film, inny niż pozostałe. Ogląda się szybko - zła jest tylko aktorka grająca Isabelle.


Nie lubię filmów, w których nie wiadomo, o co chodzi i po co powstały, jeżeli nie przeczyta się adaptowanej książki. Ponadto zmiany, na które zdecydował się reżyser jak i wybór tych a nie innych scen, podziałały na niekorzyść filmu. W odróżnieniu od większości jakoś nie mam urazy do gry aktorskiej, wręcz przeciwnie, uważam, że dobrze dobrano obsadę i przyjemnie ich się samych oglądało. Z aktorką grającą rolę główną na czele. Tak samo, jak książkę, która mimo że nie jest najwyższych lotów, bardzo dobrze się czyta, tak samo warto obejrzeć film. Zwłaszcza, gdy ma się ochotę obejrzeć coś, co nie wymaga większego skupienia.

Patryk1994 napisał:
Bloo napisał:
Najpierw zwiedzaj, potem strzelaj (in bruges) - świetny film, lekko tarantinowski.


Nie powinno być raczej "Najpierw strzelaj, potem zwiedzaj" ? Very Happy. Chociaż mogę się mylić.


Podaruję sobie bezsensowny polski tytuł. In Bruges bardzo, ale to bardzo mi się podobał. Świetny scenariusz, wspaniała gra aktorska (zwłaszcza Brendan Gleeson), niby sensacyjny, a jednak psychologiczny, no i czarny humor, jaki lubię. Sama Brugia piękna. No i zakończenie niehollywoodzkie, za to wielki plus.

Ace napisał:

Za samą tematykę i ukazanie tego w takim świetle powinno być co najmniej 8/10. Rozumiem, mnie też ten film trochę zanudzał, ale i tak jest to świetny film. Jeszcze gdyby na końcu pokazali, że Che i spółka = komunizm to może by mniej ludzi ubierało koszulki z tą czerwoną małpą. Rolling Eyes


Popiełuszko – bardzo potrzebny film, tak jak napisał Ace. Dla ludzi, którzy nie wiedzą, co to komunizm, w których domach rodzice o tym nie rozmawiają, o tej niewoli, jaka przez tyle lat przeżył nasz kraj, a już niby po wojnie było i zachodnia Europa spokojnie rosła sobie w dostatku, mleku i miodzie. I o naszych rodakach, zdrajcach.
Wiadomo, ze trochę nudny, zakończenie też każdemu znane, ale tylko więcej takich filmów. Trzeba obejrzeć z samego chociażby obowiązku, dla własnej świadomości.

wilkstepowy napisał:

Vinci
Jeden z niewielu naprawdę dobrych filmów, że tak się wyrażę "nowej generacji". Kino godne uwagi, obraz nietypowy jeżeli chodzi o nasz kraj, zrobiony w stylu "Włoskiej roboty". Spora dawka humoru, ogląda się naprawdę dobrze. Cieszę się, że to nie jest kolejna szmira, a takich niestety w naszym kraju powstaje dużo.
7/10


Jeden z moich ulubionych polskich filmów, a naprawdę nie ma ich dużo. Uwielbiam Roberta Więckiewicza. A Machulski to jak zawsze rozrywka na przyzwoitym poziomie.

wilkstepowy napisał:

Mój brat niedźwiedź
Ah, ten Disney. Chyba tak do konca to nigdy z niego nie wyrosne(w zasadzie to wcale nie chce) - no moze piosenki mnie wkurzaja, nie moge ich sluchac Twisted Evil .
Kolejna dobra animacja, co tu duzo mowic.
Film oczywiscie z przeslaniem, tytul ma 2 dna.
Zeby dzieciaki ogladaly tylko takie madre bajki, no ale tak nie jest.
To co serwuje nam dzis telewizja, niekiedy przechodzi ludzkie pojecia.
Ja to mialam szczescie, ze sie wychowywalam na Disneyu Wink


Dopiero podczas ostatnich ferii mialam okazje obejrzec zarówno jedynke, jak i dwojke, towarzyszac mojemu najmlodszemu bratu i się bardzo przyjemnie się zdziwilam, bo spodziewalam się strasznej nudy, a tu taka dowcipna i swieza, jakby nie było, historia. Maly niedzwiadek – przecudny.

wilkstepowy napisał:

Jeszcze dalej niż północ
Mówi się, że jest to film tylko i wyłącznie dla Francuzów. Opowiadający o stereotypach odnośnie północnej części kraju. Na pewno obywatele Francji zrozumieją go bardziej, docenią itp choć nie wydaje mi się żeby Polak nie skumał o co chodzi Wink .
Naprawdę brawurowa komedia, całe kino włączając mnie i moich znajomych śmiało się do rozpuku. Zostaliśmy nawet do końca napisów, żeby zobaczyć wpadki na planie Twisted Evil Polecam naprawdę.


Uwielbiam francuskie filmy, zwłaszcza komedie, i chyba nigdy się jeszcze nie zawiodłam.

wilkstepowy napisał:

Casanova
Kostiumowe produkcje mają swój urok. Bardzo lubię od czasu do czasu obejrzeć coś lekkiego i przyjemnego z tego gatunku .
Film "Casanova" nie przypadł mi do gustu. Jakiś taki nijaki, naciągany dłużył się i drażnił mnie momentami. Ledger zagrał dobrze, ale Jeremy Irons nie do przejścia, nie uratował filmu, wręcz przeciwnie. A szkoda, bo to bardzo dobry aktor. Zobaczyć można.


Nie mialo to nic wspolnego z Cananova, poza tym film też nie zrobił na mnie dobrego wrażenia, mimo że bardzo lubię filmy kostiumowe. Film zrobiony jakby na siłe i kompletnie nie wiadomo dlaczego.

MrKluska napisał:

Ratatuj. Sympatyczna, ciepła bajka Wink Dostarcza wiele pozytywnej energii i sporą dawkę humoru Wink Film do obejrzenia dla relaxu Wink


Oglądane niedawno, bo jakiś tydzień temu z kawałkiem w telewizji leciało, no i co jest z tymi szczurami, ze niezbyt ładne i lubiane w rzeczywistości, są tak popularne i milusie w bajkach? Smile Samo Ratatuj całkiem całkiem.

MrKluska napisał:

Do tej pory sądziłem, że Jimy Carrey to płytki aktor utożsamiany przeze mnie z Ace'm Venturą. Ten film pokazał jego drugą "mhroczną" stronę. Oglądany w nocy przyprawia o gęsią skórkę i ma niesamowitą końcówkę!
Gorąco polecam!


Jim Carrey zawsze był dobrym aktorem, we wszystkim, w czym gral i to nie jest jego pierwszy powazny film, chociaz akurat w 23 nie podobal mi się za bardzo Very Happy Sam film tez jakis taki rozwlekly. Ale ogolnie spoko, ciekawy pomysl. No i ta liczba. Jak się potem zastanowilam, to wyszlo, ze moim zyciem rzadzi 11. O zgrozo Razz


Pozostale z oglądanych ostatnio:

Benjamin Button
Nie podobal mi się. Nudy straszne. Wytrzymalam do jakiejs polowy i nie mogę się od miesiaca zabrac za dokonczenie. Dobrze, ze przegral ze Slumdogiem.

Slumdog Millionaire
Fajny film, nie powiem, dobrze sie oglada, chociaz 8 Oskarów, w tym jako film roku to chyba troche przesadzone. Aczkowlwiek za montaz zasluzyl.
W filmie mozna sie zanurzyc i zupelnie nie przeszkadzaly pewne scenariuszowe i psychologiczne niedorzecznosci czy cukierkowa historia milosna.
Tanczace zakonczenie również mi się podobalo.

Vicky Cristina Barcelona
Tak samo jak francuskie, tak tez lubie hiszpanskie, a ten to półhiszpański, no i w Barcelonie się dzieje, a co by nie było, Barcelona pieknym miastem jest. Uwielbiam Penélope Cruz, a jej rola w tym filmie jest rewelacyjna. Lubie tez Woody’iego, od kiedy jego fan, mój nauczyciel polskiego w liceum, pomogl mi skumac jego filmy. Chociaz Vicky Cristina Barcelona nie jest zbyt skomplikowana, aczkolwiek ambitniejsza niż zwykla komedia z USA. Mimo, ze reklamowana jest jako komedia, to typowa komedia nie jest. Raczej o relacjach miedzyludzkich. Swietna sciezka dzwiekowa. Magiczny film.
Ale raczej dla kobiet, bo ogladalismy go w czworke, ja i kolezanka zachwycone, a nasi faceci….zasneli… nie wytrwali nawet do trojkata. Very Happy

Revolutionary Road
Nie mam pojecia, dlaczego po polsku nosi nazwę Droga do szczęscia, ale to szczegół.
Dramat, bardzo dobrze mi się oglądało, film ostrzega przed tym, czym może się zakończyć związek, w którym nie ma szczerości i zaufania. Świetny soundtrack.

The Reader
Oglądałam wczoraj i kompletnie nie przekonał mnie ten film. W sumie to nie wiem, po co został nakręcony, jaki morał i tak dalej. Pierwsza połowa tak nudna, że ledwo dałam radę wysiedzieć do drugiej. Jedyne dlaczego warto obejrzec, to dla gry aktorkiej.

No i Madagaskar 2
Król Julian jest moim idolem :padam:


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Bloo
Człowiek Nauki


Dołączył: 08 Paź 2006
Posty: 319
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 2/3
Skąd: Poznań
Płeć: Zagubiony

PostWysłany: Śro 16:26, 08 Kwi 2009    Temat postu:

trawa_morska napisał:


Benjamin Button
Nie podobal mi się. Nudy straszne. Wytrzymalam do jakiejs polowy i nie mogę się od miesiaca zabrac za dokonczenie. Dobrze, ze przegral ze Slumdogiem.


Obejrzyj cały - potem oceniaj.

trawa_morska napisał:

Slumdog Millionaire
Fajny film, nie powiem, dobrze sie oglada, chociaz 8 Oskarów, w tym jako film roku to chyba troche przesadzone. Aczkowlwiek za montaz zasluzyl.
W filmie mozna sie zanurzyc i zupelnie nie przeszkadzaly pewne scenariuszowe i psychologiczne niedorzecznosci czy cukierkowa historia milosna.
Tanczace zakonczenie również mi się podobalo.


Nie rób jaj, że podobało ci się zakończenie z tańcem Very Happy No ludzie kochani. Komercha totalna, żadnego sensu, idiotyczne polecenie na modę z tańcem współczesnym. Sam montaż czasem kulał, jak ta scena z bratem w wannie.


Ostatnio obejrzałem Yes Man, i zgadzam się trawą_morską - w poważnych filmach a'la 23 on po prostu nie pasuje. Sama komedia Jestem na Tak jest fajna, idealna dla pary.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
trawa_morska
Człowiek Nauki


Dołączył: 23 Paź 2006
Posty: 382
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Śro 23:33, 08 Kwi 2009    Temat postu:

Bloo napisał:
trawa_morska napisał:


Benjamin Button
Nie podobal mi się. Nudy straszne. Wytrzymalam do jakiejs polowy i nie mogę się od miesiaca zabrac za dokonczenie. Dobrze, ze przegral ze Slumdogiem.


Obejrzyj cały - potem oceniaj.



No pewnie kiedys dokoncze chociazby z tego powodu.
Ale na pewno nie jest rewelacyjny, skoro tak rozwleczony i nudny przez pierwsza polowe. Rozumiem, ze tu chodzi o jakis tragizm, ze sie kochaja, a spotykaja sie tak naprawde razem tylko przez moment, potem sie jakby mijaja i jest z tego powodu dramat, ale wybacz, jakos nie robi to na mnie wrazenia.

Bloo napisał:
Nie rób jaj, że podobało ci się zakończenie z tańcem Very Happy No ludzie kochani. Komercha totalna, żadnego sensu, idiotyczne polecenie na modę z tańcem współczesnym.


Zadna komercha, zaden taniec wspolczeny, nic wspolnego z filmem tanecznym czy muzycznym i oczywiscie ze z sensem.
To bylo puszczenie oczka do widza - zakonczenie filmu typowe dla filmow bollywoodzkich.


Post został pochwalony 1 raz

Ostatnio zmieniony przez trawa_morska dnia Śro 23:36, 08 Kwi 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Tabasko
Człowiek Wiary


Dołączył: 12 Sie 2008
Posty: 723
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Zagubiony

PostWysłany: Czw 22:47, 09 Kwi 2009    Temat postu:

trawa_morska napisał:
Benjamin Button
Nie podobal mi się. Nudy straszne. Wytrzymalam do jakiejs polowy i nie mogę się od miesiaca zabrac za dokonczenie. Dobrze, ze przegral ze Slumdogiem.


trawa_morska napisał:
No pewnie kiedys dokoncze chociazby z tego powodu.
Ale na pewno nie jest rewelacyjny, skoro tak rozwleczony i nudny przez pierwsza polowe. Rozumiem, ze tu chodzi o jakis tragizm, ze sie kochaja, a spotykaja sie tak naprawde razem tylko przez moment, potem sie jakby mijaja i jest z tego powodu dramat, ale wybacz, jakos nie robi to na mnie wrazenia.

Ja oglądałem film do końca i mam takie samo zdanie...
Po tym jak się ludzie zachwycali liczyłem na naprawdę genialny film, ale się zawiodłem...

trawa_morska napisał:
Zadna komercha, zaden taniec wspolczeny, nic wspolnego z filmem tanecznym czy muzycznym i oczywiscie ze z sensem.
To bylo puszczenie oczka do widza - zakonczenie filmu typowe dla filmow bollywoodzkich.

No i tutaj także muszę się zgodzić.


Post został pochwalony 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
wilkstepowy
Przyjaciel Forum


Dołączył: 08 Mar 2008
Posty: 1748
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 38 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Zagubiona

PostWysłany: Wto 10:28, 14 Kwi 2009    Temat postu:

Dawno nie zaglądałam, ale to dlatego, że miałam braki w filmach.
No, ale ostatnio co nieco oglądałam Wink

Deja Vu



Film z pomysłem, jednak mnie rozczarowuje.
Początkowo nieco nudy. Całe te podróże w czasie, próby zmieniania przeznaczenia, świetny sprzęt - to mi jakoś tak nie pasuje. No i film nie jest do końca poukładany, trochę nielogiczny- jakby twórcy sami mieli problem z tym co nakręcili.
No ale uczucie Deja Vu, potrafi być wkurzające Wink
5/10


Da Vinci Code



Nie czytałam książki, ale to może i dobrze, bo za tego typu prozą nie przepadam. Poza tym jakoś nigdy nie mogłam zrozumieć szału na tą książkę, no i zbytnio mnie do niej nie ciągnęło. Jeżeli chodzi o film, no to było moje drugie podejście. Wcześniejsze na DVD zakończyło się fiaskiem, te ostatnie na Polsacie, o dziwo sukcesem- wytrwałam do końca.
Głównie dlatego chyba, że miło było przypomnieć sobie Luwr, w którym tak niedawno byłam, no i Tom Hanks, dla niego zawsze Wink
Co do samego filmu, do pewnego momentu, te wszystkie teorie można było jeszcze przeżyć, nie gryzły aż tak mocno, no ale końcówka odnośnie Sophie, to do bólu przewidywalna. Duży plus za muzykę, no ale to przecież pan Zimmer. Kreacja Silasa, którego rolę grał Paul Bettany tutaj także podratowało nieco film.
Audrey Tautou mi działała na nerwy, chyba tylko w "Amelii" mi się podobała Wink
6/10


Apartament



'Matthew (Josh Hartnett), obsesyjnie usiłuje znaleźć swoją wielką miłość, Lisę (Diane Kruger), która zniknęła w tajemniczy sposób. Ślad na który trafia, prowadzi go do pewnego mieszkania. Tu ma nadzieję spotkać ukochaną. Niestety ślad ten okazuje się kolejnym fałszywym tropem i nic już nie jest takie jak się wydaje ... Czy kluczem do rozwiązania zagadki będzie przypadkowo spotkana dziewczyna (Rose Byrne)?'

Pomysł i realizacja bardzo fajna. Akcja wcale nie nudzi, film nie pozwala ani na chwilę odejść od ekranu, w obawie, że straci się jakiś ważny fragment. Trochę może być wkurzająca ta chronologia, za którą ciężko nadążyć, jednak potem wszystko się wyjaśnia.
Wielkim plusem jest muzyka, no i końcowe "The Scientist" trafione w 100%. Cała historia wydaje się jednak nieprawdopodobna w dobie Internetu, telefonów komórkowych, nawet prywatnych detektywów- to jeden wielki minus tego filmu. Ode mnie:
6/10


Most do Terabithii



'Oparty na powieści Katherine Paterson film opowiada historię jedenastoletniego chłopca, którego życie zmieniło się na zawsze, gdy zaprzyjaźnił się z klasowym wyrzutkiem - jakim okazała się pewna dziewczyna. Razem Jess i Leslie tworzą świat Terabithii, wymyślone królestwo -pełne olbrzymów, trolli i wszelkiego rodzaju magicznych istot. Podczas gdy w prawdziwym świecie ich życie wypełnione jest trudnościami, w Terabithii rządzą jako Król i Królowa. Lecz i tam będą musieli ze wszystkich sił zmagać się z niespodziewaną tragedią.'

Film o prawdziwej przyjaźni, sile wyobraźni, i o problemach dnia codziennego. Bardzo fajne kino familijne, z pewnością spodoba się najmłodszym. Można ponownie przenieść się w świat dzieciństwa Very Happy
Końcówka zaskakuje, i podnosi wartość filmu.
7/10


Tajne przez poufne



'Akcja najnowszej komedii braci Coen toczy się na ulicach Waszyngtonu i skupia się na świecie CIA, siłowniach oraz świecie randek internetowych. Agent CIA wyrzucony z agencji za pijaństwo postanawia się zemścić na firmie pisząc swoje wspomnienia. Niestety jego była żona kradnie płytę z zapiskami, którą przez roztargnienie zostawia w siłowni i tak trafia ona do rąk trenera i właścicielki siłowni flirtującej przez internet z szeryfem w ministerstwie skarbu, którzy odkrywając jej zawartość postanawiają zarobić na szantażu. Galeria świetnie zarysowanych bohaterów oraz wartka akcja wprowadza nas w świat zabawnych intryg szpiegowskich.'

No cóż. Długo zabierałam się za ten film, miałam nawet do kina iść, ale przegapiłam. Ktoś powiedział, że to głupi obraz z dużą ilością amerykańskiego humoru- to ja się pytam, gdzie????
Film jest naprawdę solidny, podany wyśmienicie, z ogromną ilością ironii na świat randek internetowych, CIA i tego co nas otacza.
Obraz pokazuje dużo ludzkiej głupoty, która jest prawdopodobna, niestety. Obsada się sprawdziła- Brad Pitt w roli Chada, rozwala mnie kompletnie Laughing , John Malkovich- ale to zawsze i wszędzie, uwielbiam jak się w filmach denerwuje Cool
Jednej sceny to ja się nie spodziewałam- nie zdradzę jakiej.(oczywiście na plus).
Rozumiem, że film ma prawo się nie podobać, ale mi odpowiada w 100%- no może za wolno się rozkręcał- ale za to potem nadrabia.
Zdecydowanie 8/10


Post został pochwalony 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Bloo
Człowiek Nauki


Dołączył: 08 Paź 2006
Posty: 319
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 2/3
Skąd: Poznań
Płeć: Zagubiony

PostWysłany: Śro 0:05, 15 Kwi 2009    Temat postu:

Co do Tajne i Poufne, ludzie się zawiedli bo poszli na sławne nazwiska oczekując głupiutkiej komedyjki Wink
No i potem rozczarowanie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
MrKluska
Przyjaciel Forum


Dołączył: 17 Mar 2008
Posty: 2775
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 69 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Bytom
Płeć: Zagubiony

PostWysłany: Śro 15:08, 15 Kwi 2009    Temat postu:

Bloo napisał:
Co do Tajne i Poufne, ludzie się zawiedli bo poszli na sławne nazwiska oczekując głupiutkiej komedyjki Wink
No i potem rozczarowanie.


Nie wiem, ja byłem na "Tajne przez poufne" ze swoją klasą i równoległą. Na koło 50 osób nikomu się nie podobało. Film jest strasznie dziwny, pokręcony w negatywnym tego słowa znaczeniu. Żałuję wydanych pieniędzy (pierwszy film, po którym mam takie odczucia ever Wink)

Hah, post nr 1666 Twisted Evil


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez MrKluska dnia Śro 15:09, 15 Kwi 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
wilkstepowy
Przyjaciel Forum


Dołączył: 08 Mar 2008
Posty: 1748
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 38 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Zagubiona

PostWysłany: Sob 18:11, 18 Kwi 2009    Temat postu:

MrKluska napisał:

Film jest strasznie dziwny, pokręcony w negatywnym tego słowa znaczeniu.


Ja tam będę bronić tego filmu.
On nie jest dziwny, jest po prostu przerysowany, taka satyra, na współczesny świat, na głupotę niektórych ludzi, to nie jest jakaś tam durna komedia w stylu "American Pie" - nie sugeruję, że ty takie filmy oglądasz broń Boże Exclamation Wink . Ja wiem, że o gustach się nie dyskutuję, nie będę Ci niczego narzucać, no bo miał prawo Ci się nie podobać.
Jednak dla mnie jest wyśmienity Very Happy


Post został pochwalony 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lukasz15
Krewny Jacoba


Dołączył: 04 Lut 2006
Posty: 3711
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 1/3
Skąd: Sir Matt Busby Way
Płeć: Zagubiony

PostWysłany: Sob 22:27, 18 Kwi 2009    Temat postu:

Dzisiaj byłem w kinie na Szybko i Wściekle.Według mnie najnowsza część trochę przereklamowana.Jest za mało wyścigów i samochodów,oczywiście są pościgi ale film bardziej przypomina film sensacyjny,który wogóle nie ma powiązania z wyścigami nocnymi.O wiele bardziej podoba mi się Za szybcy Za Wściekli,o Tokio Drift nie wspomnę bo to nie wypał... Ale jeśli chodzi o Szybko za Wściekle za mało wyścigów ale nie jest aż tak źle,zawsze plusem jest Vin Disel i powrót bohaterów z I i II części.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Patryk1994
Mieszkaniec Mrocznego Terytorium


Dołączył: 01 Lut 2008
Posty: 438
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/3

Płeć: Zagubiony

PostWysłany: Sob 16:22, 02 Maj 2009    Temat postu:

Szybko i wściekle

Ja też oglądałem tylko, że wczoraj Szybko i wściekle i muszę powiedzieć, że bardzo fajne, ale nie było tego klimatu za mało nocnych wyścigów, ale i tak przyjemnie się oglądało. Myślałem, że Rodriguez odegra większą rolę w filmie, ale było dużo Vina Disiela więc nie było źle bo bardzo fajnym aktorem jest. Końcówka taka, że będzie następna część, ale takie zakończenie też dobre na zakończenie całej serii fst & furious.

Dragon ball

Świetny anime, film słaby. Zacznijmy od początku Goku aktor nawet i pasuje, ale mógł się jakoś wyrzeźbić do filmu, Bulma w ogóle nie podobna do tej z bajki i z wyglądu i z zachowania. Jedyną fają postacią była Chi Chi no i mistrz Roshi ostatecznie, Picollo był żałosny. Większość wątków była inna niż w bajce. Gdy Ozaru trochę śmiesznie wyglądał i miał nieco powyżej dwóch metrów żenada. Kilka efektów specjalnych było niezłych to nie można tego powiedzieć o Kame ha me ha. W końcówce filmu jak wzywali smoka to myślałem, że chociaż go zrobią jak należy, ale znowu się zawiodłem. Ostatnia scena ta po napisach wskazuje, że będzie kontynuacja, ale to pewnie zależy od sukcesu tej części i jeżeli dojdzie do drugiej części to mam nadzieję, że zrobią ją sto razy lepiej.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Patryk1994 dnia Nie 9:23, 03 Maj 2009, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Ace
Przyjaciel Forum


Dołączył: 15 Lis 2006
Posty: 3569
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Zagubiony

PostWysłany: Czw 17:44, 07 Maj 2009    Temat postu:



IMO śmieszny film. Very Happy Cała akcja z żółtkami i nie-wiadomo-jakiego-pochodzenia-skinami broniącego kraju wielonarodowościowego. what the... ? Jedynym plusem są fajne kurtki.



Defiance/Opór. [Opór w piciu wódki też, przelewają się tam litry. Trafny tytuł!]
Fajny ciekawy film wojenny. Było powiedziane, że żydzi to naród który zawsze tylko ponosi straty i nie walczy. Dlatego film na +.



Underworld Bunt Lykanów. Ta część najbardziej przypadła mi do gustu, może nie jest za bardzo kreatywna, twórcza i z sensem, jednak końcowy dialog Seleny [?] powala. Laughing

Fast & Furious - może być, jednak wolę poprzednie części.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kate
Przyjaciel Forum


Dołączył: 12 Kwi 2006
Posty: 2347
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 43 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: z Marsa
Płeć: Zagubiona

PostWysłany: Sob 19:13, 09 Maj 2009    Temat postu:

WHISPER/ZABÓJCZY SZEPT

Film z pogranicza horror/thriller. Fabuła opowiada o porywaczach 8-letniego chłopca, którzy w uprowadzeniu widzą łatwy sposób dorobienia się pieniędzy. Zadanie łatwe okazuje się tylko z pozoru. Nieśmiały, zamknięty w sobie chłopiec zamieni bowiem ich życie w piekło.
Obraz dość intrygujący i ciekawie wyprodukowany, jednak nie spełnił w 100% moich oczekiwań. Spodziewałam się większego dreszczyku emocji, aczkolwiek obecny poziom adrenaliny klasyfikuje ten film do przyzwoitych z tego gatunku Smile
Dodatkowym plusem są Josh Holloway i Sarah Wayne Callies w rolach głównych.
7.5/10


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Bodzio
Przyjaciel Forum


Dołączył: 22 Kwi 2006
Posty: 3485
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 170 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Zagubiony

PostWysłany: Sob 23:23, 09 Maj 2009    Temat postu:

<center></center>

Właśnie wróciłem z seansu. Nie ukrywam, że poszedłem głównie dlatego, że reżyserem był znajomy nam skądinąd J.J Abrams, a i film zbierał pozytywne opinie i recenzje, więc pomyślałem sobie że czemu mam nie iść. Zaznaczam że serialu ani żadnego innego tworu opatrzonego nazwą Star Trek nie widziałem.
I oto się okazuje, że film jest zaiste rewelacyjny i bardzo dobrze się go ogląda. Rzecz jasna, jak na tego typu film przestało, uświadczymy efekty specjalne (kapitalne, przyznajmy) w dużych ilościach. Ale nie powiedziałbym, że trzymają one film, bo to raczej głównie zasługa:

a) aktorstwa. Grający główną rolę Chris Pine jest niesamowicie naturalny i charyzmatyczny, a nie ustępuje mu Zachary Quinto, który od razu wzbudził moją sympatię jako charakterystyczna postać, Spock. A od razu zaznaczam, że w filmie występuje i odtwórca roli Spocka z lat 60 Wink
No i Anton Yelchin, który gra niesamowicie śmieszną w jednym aspekcie postać. Brawo za obsadę.
b) reżyserii i montażu. Dynamizm powala! J.J się spisał i chwała mu za to.
c) Muzyki Michaela Giacchino. Buduje klimat.

W sumie żałuję, że nie miałem styczności ze Star Trekiem, bo pewnie nie wyłapałem jakiś smaczków. Może trzeba będzie to nadrobić Razz
Hm, jeśli chodzi o takie moje spostrzeżenia, to oto one:
1) Jeden ze statków nazywał się USS Kelvin Razz
2) W epizodzie Jennifer Morrison, czyli Cameron z House'a.
3) W baaardzo krótkim epizodzie ten Chinol z Firmy z PB, co go Sarah zabiła.
4) Jeden z najważniejszych wątków w filmie związany jest mocno z... podróżami w czasie ^^ Wszystko zostaje w rodzinie.

Także ogólnie, polecam, W KINIE I TYLKO W KINIE, nie będziecie narzekać na nudę.
8/10 z czystym sumieniem.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Bodzio dnia Sob 23:27, 09 Maj 2009, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Soiree
Przyjaciel Forum


Dołączył: 25 Sty 2009
Posty: 414
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 28 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Bydgoszcz
Płeć: Zagubiona

PostWysłany: Nie 15:03, 10 Maj 2009    Temat postu:



X-Men Geneza: Wolverine

Jak już mówiłam: Poszłam na film tylko i wyłącznie ze względu na Dominica Monaghana a zabili go po pięciu minutach (dobrze, że miał chociaż widowiskową śmierć).

Początek filmu był bardzo obiecujący: przedstawienie wojen w taki sposób, że nie wiadomo było jaką obecnie widzimy. W sumie film był utrzymany w takim klimacie do samego końca, chociaż dalej nie odbierałam tego jako pozytyw. W pewnym momencie zupełnie się pogubiłam, wszystko działo się zbyt szybko - co chwilę ginął jakiś bohater a potem okazywało się, że jednak żyję (ale oczywiście nie był to Dominic Monaghan). I chyba to był najgorszy punkt tego filmu, niepotrzebnie wprowadzono kilka wątków (z staruszkami na czele, zginęli szybciej niż się pojawili).


Will i Am - świetna gra aktorska. Wiadomo, że zazwyczaj wokaliści nie sprawdzają się jako aktorzy, jednak tutaj spotkało mnie miłe zaskoczenie - nasza fasolka świetnie wcieliła się w odgrywaną przez siebie postać dzięki czemu wszystko wyszło bardzo naturalnie.

Dodam jeszcze, że film mogły uratować dobre efekty specjalne a jednak stało się zupełnie odwrotnie. Momentami aż śmiać mi się chciało, szczególnie podczas sceny gdy nasz Rosomak krzyżuję pazury - ingerencja komputera była bardzo widoczna.

Ale największy plus: ZERO KRWI! Very Happy

Podsumowując: film raczej tylko fanów X-Menów. Chociaż początkowo zapowiadał się bardzo obiecująco - plakaty promocyjne utrzymane w świetnym klimacie, czy całkiem przyzwoite trailery wyszło zupełnie inaczej. 6/10


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
wilkstepowy
Przyjaciel Forum


Dołączył: 08 Mar 2008
Posty: 1748
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 38 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Zagubiona

PostWysłany: Śro 11:09, 27 Maj 2009    Temat postu:

Ile waży koń trojański?

<center></center>

Juliusza Machulskiego chyba nikomu nie trzeba przedstawiać Stworzył on filmy kultowe. Jednak jego ostatni nie przypadł mi do gustu.
Pomysł cofania się bohaterów do czasów młodości, w celu zmienienia przyszłości, jest bardzo dobrze znany na zachodzie. W polskich filmach, ciężko znaleźć coś takiego - i tutaj uważam, że pomysł był jak na nasze realia dosyć oryginalny i wszystko zapowiadało się naprawdę ciekawie.
No, ale wiadomą sprawą jest to, że sam pomysł nie wystarczy. W realizacji odniosłam wrażenie, że twórcy nieco się pogubili. Cały film miałam nadzieję, że to wszystko się jakoś rozkręci, że będę mogła naprawdę się pośmiać. Jednak nie tym razem- film niezwykle monotonny, dłużył się niesamowicie. Jedynie wątek z Robertem Kubicą sprawił, że zaśmiałam się dosyć głośno. Akcja natomiast, zapętla się a przynosi mało racjonalne rozwiązania.
Ilona Ostrowska w roli głównej bohaterki Zosi, niezwykle irytująca i sztuczna, w ogóle do mnie nie przemówiła. To samo tyczy się relacji między nią córką i jej drugim mężem Kubą. Wszystko to było niezwykle nienaturalne i wyidealizowane. Role warte uwagi, to z pewnością kreacja Roberta Więckiewicza w roli Darka oraz drugoplanowa rola jaką zagrała Maja Ostaszewska- niezwykle rozkapryszona histeryczka, pierwsza miłość Kuby.
Nagłośnienie oczywiście pozostawia wiele do życzenia, ale jak to zwykle bywa w polskim kinie- zbyt głośna muzyka, zbyt ciche dialogi.
W kwestii scenografii, dosyć ciężko jest mi się wypowiadać. Nie pamiętam czasów PRL-u, myślę jednak, że wszystko to poszło dosyć sprawnie. Udało się zachować całą konwencję, ale nie zabrakło nieznacznych wpadek zarówno na tym polu jak i w scenariuszu.
Film wnosi z pewnością wartość sentymentalną dla starszego pokolenia widzów, ale to nie wystarczy. Spodziewałam się solidnego, posypanego humorem filmu, jednak zdecydowanie się zawiodłam.
5/10


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez wilkstepowy dnia Śro 13:43, 27 Maj 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Patryk1994
Mieszkaniec Mrocznego Terytorium


Dołączył: 01 Lut 2008
Posty: 438
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/3

Płeć: Zagubiony

PostWysłany: Pią 15:27, 05 Cze 2009    Temat postu:

X-MEN Geneza: Wolverine

Oczekiwałem po tym filmie ciągłej akcji dużo scen walki wyjaśnienia wszystkiego o Loganie i to wszystko dostałem. Fajne było znowu zobaczyć serialowego Charliego już nie tak fajnie Keamyego, ale szkoda, że ich udział w filmie był tak krótki. Super była gra aktorska Will.i.am, który zrobił na mnie duże wrażenie. Ogólnie akcja prawie nie zwalniała tępa no były oczywiście sceny spokojniejsze, ale to tak z początku. Logan do czasu aż poddał się operacji miał bardzo dziwne te szpony takie trochę śmieszne. Z tego co kiedyś przeczytałem to Josh Holloway miał wcielić się w postać Gambita, ale ten aktor chyba lepiej to zrobił. Pod koniec kiedy ta dziewczyna kazała temu generałowi czy komuś takiemu cały czas iść, aż mu nogi nie będą krwawić, trochę to głupie czegoś innego nie mogła wymyśleć? Moja ocena to 9/10, a co.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kacpik
Przyjaciel Forum


Dołączył: 17 Mar 2007
Posty: 2805
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wojcieszów
Płeć: Zagubiona

PostWysłany: Pią 18:58, 05 Cze 2009    Temat postu:

Sekspedycja
Film opowiada o osiemnastoletnim Ianie, który jako jedyny wśród swoich znajomych jest jeszcze dziewicą. Poznaje on w sieci dziewczynę o nicku 'Napalona' co jest doskonałą szansą. Wybiera się on w podróż do Knoxville (do 'Napalonej') razem ze swoimi przyjaciółmi (ta wyprawa to tytułowa 'Sekspedycja'). Po drodze spotka ich wiele zabawnych sytuacji. Niby słabo się przedstawia, czytając opis filmu, lecz oglądając go widzi się całkiem co innego. Bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. Niezłe teksty i śmieszne sceny. 9/10.

X-Men: Geneza - Wolverine
Tego filmu nie ma co opisywać, bo nad tym postem jest już kilka recenzji. Powiem od siebie, że całkiem mi się podobało przybliżenie historii Logana, również na plus aktorzy z Losta i Willi.I.Am. 7/10.

Semi-Pro
Kilka stron wstecz o tym filmie pisał Henioo, że przynudzał i nie ma co oglądać. I tutaj się zgodzę, bo prawie zasnąłem oglądając. Śmieszne sytuacje w tej komedii można by policzyć na palcach u jednej ręki. A więc słabo. 5/10.

Jestem na Tak
Komedia, która opowiada o Carlu (Carrey) - człowieku odmawiającym wszystkiego wszystkim, starającym się unikać pomocy komukolwiek, nawet opuszczającym imprezy swoich znajomych. Jego życie obraca się o 360 stopni, kiedy znajomy namawia go na dołączenie do kampanii 'Jestem na Tak'. Od tej pory odpowiada tak na wszystkie napotkane propozycje, nawet niekorzystne dla niego. Powoduje to wir zabawnych sytuacji i nieco kłopotów. Dla mnie film, który oglądało się całkiem miło, fajna fabuła, nie przynudzał. 8/10.

Cięcie
Grupa uczniów wybiera się na wycieczkę przyrodniczą w celu poprawienia sobie ocen. Nie mają niestety pojęcia, że na wyspie czeka ich szybka śmierć. Jak dla mnie film dziwny i chwilami śmieszny. Horror, bo horror, ale mnie jakoś nie przeraził. 6/10.

Dragon Ball: Ewolucja
Jedyne co mi przychodzi na myśl po obejrzeniu tego filmu, to myśl, że jego twócy chyba nie oglądali anime, ani nie czytali mangi tylko znali ogólny zarys fabuły od kogoś. Imo spaprali to po całości, jedynie na plus wygląd smoczych kul. Nie wiem w ogóle skąd pomysł, że Ozauru to sługa Picollo Laughing Albo Goku w szkole. 4/10.

Poznaj moich Spartan
W stylu strasznego filmu, tylko tym razem parodiujący 300 i kilka innych produkcji np. Transformers czy American Idol. Śmieszne, ale czasami aż żalowe. Pojedynek na 'Twoja Stara...' wymiatał. Wink 7/10.

Bracia Przyrodni
Brenan i Dale stają się przyrodnimi braćmi, po tym jak ich samotni rodzice wiążą się ze sobą. Jedynym mankamentem tego jest to że mają oni po ok. 40 lat i obydwaj są na utrzymaniu swoich rodziców. Początkowa niechęć i wrogość przeradza się w przyjaźń. Tutaj Ferrell się wykazał znacznie lepiej niż w przypadku Semi-Pro. Zgrabny film. 8,5/10.

Mogą się tu jeszcze pojawić opisy jakichś filmów, bo sporo ostatnio oglądałem i już nawet nie pamiętam wszystkich tytułów. Jak się przypomną to dopiszę.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Kacpik dnia Pią 19:11, 05 Cze 2009, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Mirage
Moderator


Dołączył: 08 Paź 2006
Posty: 2176
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 59 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: tu tyle debili?
Płeć: Zagubiony

PostWysłany: Sob 23:30, 20 Cze 2009    Temat postu:

<center></center>

Anioły i Demony

Oby to nie okazało się już u mnie tradycją, ponieważ spotkałem się z wieloma negatywnymi zdaniami na temat tej produkcji, ale...film weług mnie jest kapitalny. Nie chce się rozpisywać szczególnie ponieważ i tak nie mogę porównać tej ekranizacji do książki, ale film całkowicie zaspokoił moje wysokie oczekiwania, które miałem jeszcze długo przed premierą (o czym pisałem również tutaj na forum). Objawieniem dla mnie rola Ewana McGregora - spisał się facet fantastycznie. Do Hanksa nie mam zastrzeżeń, według mnie odpowiedni człowiek na odpowiednim miejscu. Szkoda tylko, że tak mała wyrazista była aktorka grająca Vittorię (jakby nie patrzeć - jedyna kobieta w głownej obsadzie).

Przyznam, że lubie taką tematykę poruszaną w filmach. Zarówno Kod Da Vinci jak i Anioły...przeprowadzają nas przez tematy dotychczas rzadko spotykaną w kinie. Warto się tym dziełem zainteresować. Dla wielu "fachowców" jest to produkcja przereklamowana i kiepsko zekranizowana (książka opowiada historię nieco inaczej, choćby pojawia się tam motyw porwania Vittorii, który na pewno bardziej wzmocniłby tą postać) w stosunku do książki. Ja osobiście polecam Wink Dwie godziny naprawdę fajnego klimatu, dobrej gry aktorskiej i połączenie dwóch wielkich sił religii i nauki.


Post został pochwalony 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Największe forum LOST - Zagubieni w Polsce Strona Główna -> Kino i Telewizja Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 40, 41, 42 ... 44, 45, 46  Następny
Strona 41 z 46

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group
Regulamin